Dziennik.pl logo

15 rzutów karnych, 15 goli. Ten piłkarz nie myli się z jedenastu metrów

dzisiaj, 16:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 rzutów karnych, 15 goli. Ten piłkarz nie myli się z jedenastu metrów
15 rzutów karnych, 15 goli. Ten piłkarz nie myli się z jedenastu metrów/PAP/EPA
Mówi się, że rzut karny to loteria, ale nie w przypadku tego piłkarza. Raphinha od czasu, kiedy gra w barwach Barcelony z jedenastu metrów jeszcze się nie pomylił. Brazylijczyk piętnaście razy ustawiał piłkę na "wapnie" i za każdym razem trafiał do siatki.

Raphinha zajął miejsce Lewandowskiego

Raphinha po odejściu Roberta Lewandowskiego w ekipie mistrzów Hiszpanii gra na pozycji numer 9. Hansi Flick miał nosa powierzając Brazylijczykowi nową rolę. To był strzał w dziesiątkę.

29-letni piłkarz od początku nowego sezonu imponuje skutecznością. W sześciu ligowych pojedynkach zdobył dziewięć bramek i jest samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców.

Raphinha nie marnuje rzutów karnych

Raphinha ostatnie trzy gole do swojego dorobku dopisał w środowy wieczór. Barcelona na Camp Nou gościła Racing Santander. Dla beniaminka była to bolesna wizyta w stolicy Katalonii. Podopieczni Jose Alberto Lopeza przegrali 2:7.

Dwa z trzech trafień w tym pojedynku Raphinha zaliczył po uderzeniach z jedenastu metrów. Łącznie Brazylijczyk, od kiedy trafił do Barcelony 15 razy wykonywał rzut karny i jeszcze ani razy się nie pomylił.

O tym, że umieścić piłkę ustawioną na "wapnie" w siatce wcale nie jest tak łatwo przekonał się w meczu z Racingiem Lamine Yamal. Raphinha odstąpił koledze z zespołu jedną jedenastkę, ale młody gwiazdor Barcelony zmarnował rzut karny. Jak widać 19-latek tej sztuki musi się jeszcze uczyć od swojego bardziej doświadczonego partnera z drużyny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora15 rzutów karnych, 15 goli. Ten piłkarz nie myli się z jedenastu metrów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj