Dziennik.pl logo

Szczęsny podjął ryzyko i koszmarnie się pomylił. Zobacz, co wymyślił polski bramkarz

dzisiaj, 22:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szczęsny podjął ryzyko i koszmarnie się pomylił. Zobacz, co wymyślił polski bramkarz
Szczęsny podjął ryzyko i koszmarnie się pomylił. Zobacz, co wymyślił polski bramkarz/East News
Wojciech Szczęsny mecz z Racingiem Santander zaczął na ławce rezerwowych. Polak wszedł do bramki Barcelony po przerwie. Zastąpił Joana Garcię, który w końcówce pierwszej połowy doznał kontuzji. Były golkiper naszej kadry niestety nie zaliczy tego występu do udanych. Podjął zbędne ryzyko i się fatalnie pomylił. W efekcie jego drużyna straciła gola.

Szczęsny sprezentował gola rywalom

Szczęsny od początku sezonu pełni rolę rezerwowego. To był dla niego pierwszy występ w barwach Barcelony w obecnych rozgrywkach. Polak skorzystał na pechu swojego rywala do miejsca w podstawowym składzie. Garcia na śliskiej od deszczu murawie Camp Nou doznał kontuzji i na drugą połowę pojedynku z Racingiem już nie wyszedł.

W bramce zastąpił go Szczęsny. 36-letni golkiper na murawie pojawił się przy wyniku 4:1 dla Barcelony. W 65. minucie nasz rodak sprezentował ekipie gości drugiego gola.

Szczęsny niepotrzebnie podjął ryzyko. Będąc tuż przed swoją bramką zamiast wybić piłkę chciał oszukać zwodem napastnika rywali. Wyszło to fatalnie. Yassir Zabiri zabrał mu futbolówkę i z bliska posłał ją do siatki.

Hat-trick Raphinhy, 7 goli Barcelony

Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Barcelony 7:2. Wynik spotkania już w 8. minucie fantastycznym golem, po strzale otworzył Joao Cancelo.

Hat-trick zaliczył Raphinha. Jedna z bramek była dziełem Asiera Villalibre, który zaliczył samobójcze trafienie. Po golu dorzucili jeszcze Gabriel Jesus i Lamine Yamal.

Barcelona na starcie sezonu jest w doskonałej formie. Podopieczni Hansiego Flicka wygrywają mecz za meczem i po sześciu kolejkach z kompletem punktów zajmują pierwsze miejsce w tabeli ligi Hiszpańskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSzczęsny podjął ryzyko i koszmarnie się pomylił. Zobacz, co wymyślił polski bramkarz »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj