Dziennik.pl logo

Pierwsza porażka polskich siatkarzy na mistrzostwach Europy. Przegrali na własne życzenie

dzisiaj, 18:10
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Pierwsza porażka polskich siatkarzy na mistrzostwach Europy. Przegrali na własne życzenie
Pierwsza porażka polskich siatkarzy na mistrzostwach Europy. Przegrali na własne życzenie/PAP
Po czterech zwycięstwach przyszła porażka. Polacy siatkarze w ostatnim meczu fazy grupowej mistrzostw Europy ulegli w Sofii Bułgarii 2:3 (25:20, 29:31, 23:25, 25:19, 18:20). Biało-czerwoni przegrali na własne życzenie. Po łatwo wygranym pierwszej partii, w kolejnych dwóch roztrwonili kilkupunktową przewagę i zamiast wygrać w trzech setach, zostali pokonani w pięciu.

Reprezentacja Polski bez Leona

Polacy w pojedynku z Bułgarami musieli radzić sobie bez Wilfrado Leona. Gwiazdor naszej reprezentacji odczuwa lekki ból w kolanie i sztab naszej kadry nie chciał ryzykować jego zdrowia. Biało-czerwoni po zwycięstwach Portugalią, Izraelem, Macedonią Północną i Ukrainą mieli zapewniony awans z pierwszego miejsca, niezależnie od wyniku rywalizacji z Bułgarią.

Dobry początek Polaków

W pierwszym secie po potrójnym bloku, a następnie sprytnym ataku Tomasza Fornala Polacy odskoczyli na trzy punkty (10:7). Podopieczni Nikoli Grbicia konsekwentnie powiększali swoją przewagę. Po chwili było już 16:11 dla biało-czerwonych i stało się jasne, że tylko kataklizm może im zabrać zwycięstwo w pierwszej odsłonie meczu. Do niczego takiego nie doszło i partia zakończyła się wygraną naszych siatkarzy 25:20.

Biało-czerwoni roztrwonili przewagę

W drugim secie Polacy bardzo szybko wypracowali sobie solidną zaliczkę (7:2). W ataku i bloku brylował Kamil Semeniuk. Nasz przyjmujący był nie do zatrzymania, a sam często stopował uderzenia rywali.

Bułgarzy nie dali jednak za wygraną. Punkt po punkcie odrabiali straty. Doprowadzili do remisu 15:15. Końcówka była bardzo zacięta i emocjonująca. Polacy mieli piłki setowe, ale ostatecznie lepsi okazali się rywale, którzy wygrali na przewagi 31:29.

Powtórka z drugiego seta

W trzeciej partii siatkarze Grbicia ponownie wypracowali sobie kilkupunktową przewagę (10:6) i powtórzyła się historia z drugiego seta. Polacy zacięli się w ataku. Kewin Sasak nie potrafił skończyć skończyć akcji. Bułgarzy wyszli na prowadzenie 15:14.

Selekcjoner naszej kadry zrobił zmiany. Na parkiecie pojawił się rozgrywający Jan Firlej oraz atakujący Bartłomiej Bołądź, który przy stanie 20:21 posłał asa i doprowadził do remisu. Decydujący fragment seta znów był dramatyczny i niestety ponownie lepsi okazali się gospodarze turnieju.

W czwartym secie role się odwróciły

Czwarta odsłona spotkania miała początek inny od dotychczasowych. To Bułgarzy odskoczyli Polakom na trzy "oczka" (7:4). Polacy szybko odrobili straty. Zdobyli trzy punkty z rzędu i był remis 7:7.

Na powadzenie wyszliśmy przy stanie 9:9. Po chwili Bołądź zdobył kolejny punkt mocnym atakiem i teraz to my zaczęliśmy budować swoją przewagę. Gdy na tablicy wyników było 20:15 stało się jasne, że tego seta nie mamy prawa przegrać. Czwartą partię wygraliśmy 25:19.

W tie-breaku Polacy gonili wynik

O losach meczu zdecydował tie-break, którego Polacy zaczęli bardzo słabo. Pierwsze trzy punkty zdobyli Bułgarzy i trzeba było gonić wynik. Cel został osiągnięty. Przy stanie 12:13 rywale dotknęli siatki. Niestety po chwili Bołądź zepsuł zagrywkę, ale w kolejnej akcji skutecznie zaatakował i znów był remis. Tie-break rozstrzygnął się po grze na przewagi. W niej lepsi okazali się Bułgarzy, którzy wygrali 20:18 i całe spotkanie 3:2.

Łotwa kolejnym rywalem naszych siatkarzy

Rywalem polskich siatkarzy w 1/8 finału mistrzostw Europy będzie Łotwa. Nasi najbliżsi przeciwnicy zakończyli fazę grupową z bilansem dwóch zwycięstw po 3:1 - z Rumunią i Turcją - oraz trzech porażek.

Reprezentanci Łotwy zajęli tym samym czwarte miejsce w rywalizującej w Kluż-Napoce grupie D, ostatnie premiowane awansem do fazy pucharowej. Mecze 1/8 finału zostaną rozegrane w Sofii w sobotę i niedzielę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPierwsza porażka polskich siatkarzy na mistrzostwach Europy. Przegrali na własne życzenie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj