Wejście smoka! Pietuszewski rozstrzygnął losy spotkania
Sobotni pojedynek na Maderze dostarczył kibicom wielu emocji, a jego bohaterem został Oskar Pietuszewski. Młody reprezentant polskiej piłki pojawił się na murawie w 78. minucie i błyskawicznie udowodnił swoją wartość.
Już sześć minut później 18-latek popisał się znakomitym uderzeniem, posyłając piłkę w okienko bramki Maritimo. Gol w 84. minucie zapewnił FC Porto zwycięstwo 2:1 i pozwolił drużynie Francesco Fariolego wywieźć z Funchal niezwykle cenne trzy punkty.
Początkowo trafienie nie zostało uznane z powodu sygnalizowanej pozycji spalonej. Dopiero analiza VAR wykazała, że Polak znajdował się na prawidłowej pozycji, a bramka mogła zostać zaliczona.
Portugalskie media zachwycone Polakiem. „Niczym czarodziej”
Występ Pietuszewskiego odbił się szerokim echem w portugalskich mediach. Publiczna telewizja RTP nie szczędziła pochwał młodemu zawodnikowi, przypominając, że już w poprzednim sezonie wielokrotnie pomagał FC Porto swoimi bramkami i asystami.
„Oskar Pietuszewski uratował FC Porto krótko po swoim wejściu na boisko” – podkreśliła RTP.
Portugalscy dziennikarze porównali również Polaka do magika, który w najmniej spodziewanym momencie potrafi odmienić przebieg wydarzeń.
„Pod koniec meczu pojawił się Pietuszewski i niczym czarodziej wydobywający z cylindra królika zdobył gola-niespodziankę, nie dając mocnym strzałem szans bramkarzowi rywali” – relacjonowała portugalska telewizja.
Nic dziwnego, że 18-latek został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania.
Polska współpraca na wagę trzech punktów
Na szczególne wyróżnienie zasłużył również Jakub Kiwior, który miał istotny udział w zwycięskiej akcji FC Porto. To właśnie po jego dośrodkowaniu Pietuszewski skierował piłkę do siatki.
Dziennikarze stacji Sport TV zwrócili uwagę na świetne porozumienie obu Polaków, podkreślając, że decydująca bramka była efektem „doskonałego zrozumienia polskich graczy”.
Trener FC Porto zdradził kulisy powrotu Pietuszewskiego
Sobotni występ miał dla młodego skrzydłowego szczególne znaczenie. Pietuszewski wciąż wraca do optymalnej dyspozycji po kontuzji, której doznał w lipcu.
Szkoleniowiec FC Porto Francesco Farioli przyznał w rozmowie cytowanej przez dziennik „O Jogo”, że proces powrotu Polaka do gry nie należał do łatwych.
– W piątek zapytałem Oskara, ile minut mógłby zagrać, a on odpowiedział, że 20. Okazało się to wystarczające, aby zrobić w meczu różnicę – powiedział włoski szkoleniowiec.
Pietuszewski pierwszy występ w obecnym sezonie portugalskiej ekstraklasy zanotował 20 września, gdy FC Porto pokonało Benficę Lizbona 3:1. W tamtym spotkaniu pojawił się na boisku dopiero w 84. minucie.
FC Porto nie zwalnia tempa. Komplet punktów po ośmiu kolejkach
Zwycięstwo nad Maritimo pozwoliło FC Porto utrzymać imponującą serię w portugalskiej ekstraklasie. Po ośmiu kolejkach „Smoki” mają na koncie komplet 24 punktów i pewnie przewodzą ligowej tabeli. Przewaga nad drugim Sportingiem Lizbona wynosi już sześć punktów.
