Wyrównana pierwsza połowa i popisy bramkarzy
Spotkanie w Białymstoku rozpoczęło się od ostrożnej gry obu zespołów. Jagiellonia nieznacznie częściej utrzymywała się przy piłce, jednak dobrze zorganizowane defensywy skutecznie ograniczały możliwości ofensywne rywali. Mimo bezbramkowego wyniku w pierwszej połowie nie brakowało sytuacji, po których piłka mogła znaleźć się w siatce.
Pierwszą groźną okazję stworzyli goście. W 17. minucie Maksym Chłań znalazł się w dogodnej sytuacji w polu karnym Jagiellonii, ale jego strzał w krótki róg znakomicie obronił Sławomir Abramowicz. Minutę później równie skutecznie interweniował Philipp Schulze, odbijając nogami piłkę po zagraniu Ousmane Sowa, byłego piłkarza Górnika.
Najlepszą okazję dla gospodarzy w pierwszej części meczu miał Jesus Imaz. W 27. minucie Hiszpan wykorzystał długie podanie Yukiego Kobayashiego i efektownie uderzył z powietrza. Piłka zmierzała pod poprzeczkę, jednak Schulze popisał się świetną interwencją, wybijając ją na rzut rożny.
W końcówce pierwszej połowy inicjatywę przejęli zabrzanie. Bliski zdobycia bramki był Paulo Bernardo, który dwukrotnie próbował pokonać Abramowicza w jednej akcji. Bramkarz Jagiellonii najpierw obronił mocny strzał Portugalczyka, przyjmując uderzenie piłką w głowę, a chwilę później zdołał zatrzymać jego dobitkę głową. Do przerwy utrzymał się wynik 0:0.
Dwa szybkie ciosy Górnika po przerwie
Druga połowa rozpoczęła się znakomicie dla zespołu z Zabrza. W 51. minucie Ondrej Zmrzly dośrodkował piłkę z prawej strony boiska, a Jarosław Kubicki skutecznym uderzeniem z bliskiej odległości otworzył wynik spotkania.
Zaledwie siedem minut później Górnik podwyższył prowadzenie. Defensywa Jagiellonii ponownie nie poradziła sobie z akcją rywali we własnym polu karnym. Tym razem na listę strzelców wpisał się Sondre Liseth, który z bliska skierował piłkę do siatki.
Przy wyniku 0:2 gospodarze wyraźnie stracili pewność siebie. Ich akcjom brakowało płynności, a zabrzanie skutecznie kontrolowali przebieg spotkania.
Imaz przywrócił nadzieję. VAR odebrał Jagiellonii wyrównanie
Impuls do odrabiania strat dały Jagiellonii zmiany przeprowadzone przez sztab szkoleniowy. W 67. minucie rezerwowy Jeremy Agbonifo rozpoczął akcję, Nik Prelec zgrał piłkę głową, a Jesus Imaz wykorzystał okazję, trafiając do bramki z niezwykle ostrego kąta.
Gol na 1:2 wyraźnie pobudził gospodarzy, którzy ruszyli do kolejnych ataków. W 74. minucie kibice w Białymstoku ponownie cieszyli się z trafienia Imaza. Radość okazała się jednak przedwczesna.
Po analizie VAR sędzia Wojciech Myć anulował bramkę. Arbiter uznał, że we wcześniejszej fazie akcji Anders Klynge faulował Malthe Hojholta.
Chwilę później spotkanie zostało przerwane na kilka minut z powodu zadymienia boiska racami odpalonymi przez kibiców. Przymusowa przerwa wybiła Jagiellonię z rytmu, a po wznowieniu gry inicjatywę odzyskali goście.
Jagiellonia kończyła w dziesiątkę. Urbański ustalił wynik
W ostatniej części spotkania Górnik umiejętnie utrzymywał się przy piłce, nie pozwalając gospodarzom na przeprowadzenie skutecznych akcji ofensywnych.
Sytuację Jagiellonii dodatkowo skomplikowała kontuzja Nika Preleca. Napastnik musiał opuścić boisko, a ponieważ białostoczanie wykorzystali już wszystkie zmiany, kończyli mecz w dziesięciu.
Ostateczny cios Górnik zadał w 14. minucie doliczonego czasu gry. Wprowadzony z ławki rezerwowych Kacper Urbański dość szczęśliwie skierował piłkę z kilku metrów do bramki, ustalając wynik spotkania na 3:1.
Kryzys Jagiellonii trwa. Górnik wywozi trzy punkty
Porażka z Górnikiem oznacza dla Jagiellonii czwarty kolejny przegrany mecz, w tym trzeci w rozgrywkach Ekstraklasy. Białostoczanie, mimo fragmentów dobrej gry i kilku znakomitych interwencji Sławomira Abramowicza, nie zdołali zatrzymać skutecznych zabrzan. Goście wykazali się większą konsekwencją, wykorzystali błędy defensywne rywali i zasłużenie wywieźli z Białegostoku komplet punktów.
Jagiellonia Białystok – Górnik Zabrze 1:3 (0:0)
Bramki: 0:1 Jarosław Kubicki (51.), 0:2 Sondre Liseth (58.), 1:2 Jesus Imaz (67.), 1:3 Kacper Urbański (90+14.).
Żółte kartki:
Jagiellonia: Jeremy Agbonifo, Yuki Kobayashi.
Górnik: Rafał Janicki, Ondrej Zmrzly, Jarosław Kubicki, Malthe Hojholt.
Sędzia: Wojciech Myć (Włodawa).
Widzów: 18 026.
Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz – Rodrigo Conceicao (84. Kamil Jóźwiak), Bernardo Vital, Yuki Kobayashi, Cezary Polak (65. Bartłomiej Wdowik) – Hampus Finndell – Ousmane Sow (65. Jeremy Agbonifo), Sergio Lozano (65. Anders Klynge), Jesus Imaz, Kajetan Szmyt (73. Aleksandar Cirković) – Nik Prelec.
Górnik Zabrze: Philipp Schulze – Ondrej Zmrzly, Rafał Janicki, Josema, Erik Janża – Malthe Hojholt, Jarosław Kubicki, Paulo Bernardo (90+5. Kacper Urbański) – Ikia Dimi (58. Peter Federico), Sondre Liseth (71. Erik Prekop), Maksym Chłań (71. Zeidane Inoussa).
