Reprezentant Polski popisał się w niedzielę kilkoma dobrymi interwencjami, m.in. broniąc strzały Walijczyka Ryana Giggsa, Portugalczyka Naniego oraz Anglika Danny'ego Welbecka. Nie miał szans przy straconych bramkach. Najpierw pokonał go strzałem głową po dośrodkowaniu Giggsa Ekwadorczyk Antonio Valencia (w pierwszej minucie doliczonego czasu gry pierwszej połowy), a potem Welbeck (81. minuta).

Reklama

>>>Zobacz gole z meczu Arsenal - Manchester United

Dla Arsenalu, który mimo porażki utrzymał piąte miejsce w tabeli, trafienie zaliczył w 71. minucie jego kapitan Holender Robin van Persie (19. bramka w obecnym sezonie).

Mimo wygranej piłkarze United nadal plasują się na drugiej pozycji. Tracą trzy punkty do lidera Manchesteru City, który w niedzielę pokonał na własnym boisku trzeci w tabeli Tottenham Hotspur 3:2.

"The Citizens" zapewnili sobie zwycięstwo z londyńska ekipą dopiero w piątej minucie doliczonego czasu gry, po rzucie karnym podyktowanym za faul obrońcy reprezentacji Anglii Ledleya Kinga na Włochu Mario Balotellim (wszedł na boisko w 66. minucie). Jedenastkę wykorzystał sam poszkodowany. Wcześniej bramki dla gospodarzy zdobyli Francuz Samir Nasri i Joleon Lescott, a dla Tottenhamu Walijczyk Gareth Bale oraz Jermain Defoe. Wszystkie padły w ciągu dziewięciu minut drugiej połowy (pomiędzy 56. i 65. minutą).

W sobotę czwarta w tabeli Chelsea tylko zremisowała bezbramkowo z Norwich City na wyjeździe. Taki rezultat gospodarze zawdzięczają w dużej mierze dobrze spisującemu się w bramce Anglikowi Johnowi Ruddy'emu. 17. z rzędu mecz bez strzelenia bramki dla klubu i reprezentacji zaliczył hiszpański napastnik Chelsea Fernando Torres.