Być może maksimum tego, co możemy osiągnąć to przedłużenie umowy na kolejne dwa tygodnie - powiedział szkoleniowiec londyńczyków Arsene Wenger.

Reklama

Ostatnim meczem Henry'ego w barwach Arsenalu, według obowiązującego kontraktu, miało być pierwsze spotkanie w 1/8 finału Ligi Mistrzów z AC Milan.

Powrót francuskiego napastnika, który pojawił się w zespole "Kanonierów" po czteroipółletniej przerwie, był udany. Strzelił dwie bramki, a efekt marketingowy oraz atmosfera w drużynie to inne wymierne korzyści. Henry miał zastąpić Marokańczyka Marouane Chamakha i Gervinho z Wybrzeża Kości Słoniowej, którzy uczestniczą w Pucharze Narodów Afryki.

34-letni piłkarz poprzednio występował w stołecznej drużynie w latach 1999-2007 i strzelił wówczas 226 bramek w 370 meczach. Miał istotny udział w zdobyciu dwóch mistrzostw kraju. Za zasługi wystawiono mu przed stadionem pomnik, który stoi w znakomitym towarzystwie innych znanych osobistości Arsenalu: przedwojennego trenera Herbarta Chapmana i byłego kapitana Tony'ego Adamsa.

Po opuszczeniu Arsenalu w 2007 roku przeniósł się do Barcelony. W lipcu 2010 roku, krótko po mistrzostwach świata w RPA, podpisał umowę z klubem MLS - Red Bulls.

Z reprezentacją Francji zdobył mistrzostwo świata (1998), wicemistrzostwo świata (2006) i mistrzostwo Europy (2000).

Bramkarzami w ekipie francuskiego szkoleniowca Arsene'a Wengera są Wojciech Szczęsny i Łukasz Fabiański.