Martin Jiranek przejął piłkę prawie na połowie boiska. Długo się nie zastanawiał. Huknął jak z armaty. Piłka z prędkością światła poleciała w kierunku bramki rywali i wylądowała w samym jej "okienku".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło YouTube
Zobacz
|