Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarze Reading zdobyli pięć goli, a mimo to przegrali

31 października 2012, 12:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłka
Piłka/Newspix
Angielskie media zgodnie zachwycają się nad wtorkowym meczem Pucharu Ligi. Piłkarze Arsenalu Londyn pokonali na wyjeździe FC Reading 7:5, choć przegrywali 0:4. Gospodarze zostali pierwszym klubem w historii rozgrywek, który uległ mimo zdobycia pięciu goli.

- podkreśla "The Guardian".

Jak bardzo niespotykany przebieg miało to spotkanie doskonale świadczą statystyki przytoczone przez "The Sun". Reading to pierwszy klub w historii tych rozgrywek, który uległ mimo zdobycia pięciu goli. Dwanaście bramek w pucharowym spotkaniu kibice po raz ostatni oglądali w 1996 roku (Hull - Whitby 8:4), a ostatnim zespołem w lidze angielskiej, który przegrał 5:7 było... Reading w 1982 roku (z Doncaster).

BBC przypomina, że "Kanonierzy" doskonale wiedzą, jak to jest prowadzić 4:0 i nie wygrać. W poprzednim sezonie Premier League właśnie w takim stosunku wygrywali do przerwy z Newcastle, a ostatecznie zremisowali 4:4.

We wtorek, w pierwszej połowie, piłka do bramki Arsenalu, strzeżonej po raz pierwszy przez Argentyńczyka Damiana Martineza, wpadła czterokrotnie; m.in. po strzale Francuza Laurenta Koscielny'ego, który zdobył samobójczego gola. Tuż przed przerwą sygnał do odrabiania strat dał Theo Walcott.

Jeszcze w 89. minucie Reading prowadziło 4:2, ale najpierw zrehabilitował się Koscielny, a następnie, w szóstej minucie doliczonego przez sędziego czasu gry, Walcott doprowadził do remisu i dogrywki. W niej prowadzenie "Kanonierom" dał Marokańczyk Marouane Chamakh, ale gospodarze w 116. minucie wyrównali po uderzeniu Rosjanina Pawła Pogrebniaka.

Gdy wydawało się, że sędzia będzie musiał zarządzić rzuty karne, londyńczycy zadali dwa decydujące ciosy. Walcott i Chamakh ustalili wynik spotkania na 7:5.

- powiedział Wenger.

W kadrze "Kanonierów" zabrakło leczących kontuzję polskich bramkarzy Łukasza Fabiańskiego i Wojciecha Szczęsnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj