- powiedział PAP Rybus, który ostatnie mecze drużyny narodowej, w tym towarzyskie z Urugwajem (1:3) przed tygodniem, oglądał w telewizji.
- dodał.
W ostatniej kolejce rosyjskiej ekstraklasy Terek przegrał na wyjeździe z Kubaniem Krasnodar 0:3 i spadł z czwartej na siódmą pozycję w tabeli. Marcin Komorowski wszedł na boisko w 62. minucie, a Piotr Polczak obejrzał spotkanie z ławki rezerwowych, a czwarty z Polaków - Maciej Makuszewski - nie znalazł się w kadrze meczowej.
- ocenił Rybus.
Poinformował, że wciąż nie wiadomo, kiedy w Rosji... zakończy się runda jesienna.
- zaznaczył Rybus, który na co dzień mieszka z kolegami z zespołu w Kisłowodzku - ok. 500 km od Groznego. Do stolicy Czeczenii drużyna jeździ tylko na mecze.
Były gracz Legii Warszawa przyznał, że śledzi poczynania swojego poprzedniego zespołu, który w niedzielę pokonał Lecha Poznań 3:1 i umocnił się na pozycji lidera.
- powiedział wychowanek Pelikana Łowicz.
Rybus i Komorowski odeszli z Legii w przerwie zimowej poprzedniego sezonu. Przed rundą wiosenną klub opuścił też Ariel Borysiuk. Ostatecznie stołeczny zespół nie zdobył mistrzostwa kraju, choć na kilka kolejek przed końcem sezonu prowadził w tabeli. Obecnie znowu jest liderem, ale z powodu dziury budżetowej w przerwie zimowej może musieć sprzedać kilku zawodników.
zakończył Rybus.
Po 16 kolejkach ligi rosyjskiej Terek z dorobkiem 28 punktów jest siódmy. Do prowadzącego CSKA Moskwa traci 11.