Nie do takich "akcji" przyzwyczaił nas Lionel Messi. Gwiazdor Barcelony w meczu o trofeum Joana Gampera zaliczył ostre spięcie z Mapou Yanga-Mbiwą. Argentyńczyk zaatakował rywala głową, a po chwili złapał za szyję i odepchnął.
Obrońca Romy miał pretensje do Messiego za to, że ten minął go z piłką, po tym jak chwilę wcześniej sędzia odgwizdał pozycję spaloną Neymara. Francuz rzucił kilka słów w stronę piłkarza Barcelony. Co powiedział Mapou Yanga-Mbiwa do Argentyńczyka? Tego nie wiadomo, ale słowa rywala bardzo rozwścieczyły Messiego, który krótkiej wymianie zdań uderzył go głową, a następnie złapał za szyję. Obu piłkarzy rozdzielili pozostali zawodnicy, a po chwili sędzia ukarał ich żółtymi kartkami.
Mecz o trofeum Joana Gampera zakończył się zwycięstwem Barcelony, która po golach Neymara, Messiego i Ivana Rakiticia pokonała AS Roma 3:0.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|