Grzegorz Krychowiak z Sevilli prawdopodobnie zagra na nowej pozycji - jako środkowy obrońca. Początek spotkania o godzinie 20.45.

Reklama

Oba zespoły zagrają w osłabionych składach. Barcelona bez kontuzjowanego Jordiego Alby i chorego na świnkę Neymara. Gracze Sevilli zmagają się też z kontuzjami i prawdopodobnie z zatruciem salmonellą. Chorzy są środkowi obrońcy i dlatego ich miejsce musi zająć Grzegorz Krychowiak.

Polak wystąpił już na tej pozycji w sobotę, podczas towarzyskiego meczu w Atenach z AEK (1:1), po którym sportowa "Marca" pochwaliła go za grę. Przyznała jednak, że druga linia, w której Polak grał dotychczas na pozycji pomocnika, "pozostała nieco pusta".

Faworytem spotkania jest Barcelona. Ale - jak to określił Luis Enrique - przewagę trzeba pokazać nie przed meczem ale na boisku. Unai Emery zapowiedział, że podczas meczu zamierza wyrównać poziomy gry obu klubów i wygrać. Pierwsze starcie zakończone zwycięstwem i pucharem byłoby - jak podkreślał - motywacją i wyzwaniem dla drużyny.

Patrząc na statystykę, Sevilla ma nie mniejsze szanse od Barcelony. Zespół z Andaluzji wystąpił w obu dotychczasowych, hiszpańskich meczach o Superpuchar Europy. Ostatnie rozgrywane z Realem Madryt przegrał. Jednak w 2006 roku, z Barceloną, wygrał i to 3:0.