Real dwukrotnie obejmował prowadzenie, ale nie zdołał odnieść zwycięstwa. W 33. minucie bramkę dla gości zdobył Marco Asensio, ale już pięć minut później odpowiedział Tana. Podopieczni trenera Zinedine'a Zidana mieli zdecydowaną przewagę. Oddali aż 12 celnych strzałów, ale z gola cieszyli się jeszcze tylko raz. Po nieco ponad godzinie gry trafił Karim Benzema.

Reklama

Waleczni gospodarze nie załamali się, a decydująca akcję przeprowadzili w 85. minucie. Bramkarza stołecznej drużyny pokonał Sergio Ezequiel Araujo.

W tabeli Real utrzymał prowadzenie, ale ma już tylko punkt przewagi nad Barceloną. Kilka godzin wcześniej obrońcy tytułu nie dali na wyjeździe szans Sportingowi Gijon. Zespół gości wygrał 5:0, choć grał bez kontuzjowanego Argentyńczyka Lionela Messiego.

Messi doznał kontuzji w środowym spotkaniu z Atletico Madryt w 5. kolejce (1:1) i nie zagra przez trzy tygodnie. Jego koledzy bardzo dobrze poradzili sobie jednak pod jego nieobecność. Bramki zdobyli Brazylijczyk Neymar (dwie), jego rodak Rafinha, Urugwajczyk Luis Suarez oraz Turek Arda Turan. Gospodarze przez ostatni kwadrans grali w dziesiątkę i ograniczali się tylko do wybijania piłki spod własnej bramki.

Trzeci, ze stratą dwóch punktów, jest Athletic Bilbao, który pokonał u siebie Sevillę 3:1.