Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga angielska: Manchester United w końcówce stracił zwycięstwo

4 grudnia 2016, 19:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Seamus Coleman i Zlatan Ibrahimovic
Seamus Coleman i Zlatan Ibrahimovic/PAP/EPA
Piłkarze Manchesteru United zremisowali na wyjeździe z Evertonem 1:1 i nie zmniejszyli dystansu do czołówki angielskiej ekstraklasy. Z dorobkiem 21 punktów zajmują szóstą lokatę w tabeli. Liderem jest Chelsea Londyn - 34.

To piąty z rzędu ligowy występ "Czerwonych Diabłów" bez porażki, ale czwarty remis. W niedzielę sukces był blisko, bowiem gospodarze wyrównali w 89. minucie, kiedy rzut karny na gola zamienił Leighton Baines. Spowodował go wprowadzony na boisko trzy minuty wcześniej Marouane Fellaini. Belg sfaulował w polu karnym Senegalczyka Idrissę Gueye, choć zawodnicy z Manchesteru mieli raczej inne zdanie.

Ekipa trenera Jose Mourinho prowadziła od 42. minuty po ósmym w sezonie trafieniu Szweda Zlatana Ibrahimovica.

Gospodarze, którzy nie wygrali od czterech kolejek, podtrzymali miano jednej z dwóch niepokonanych drużyn na własnym stadionie; drugą jest Tottenham Hotspur. Z 20 pkt plasują się na ósmej pozycji.

Wcześniej w niedzielę zespół AFC Bournemouth, z Arturem Borucem w bramce, niespodziewanie pokonał Liverpool 4:3. Goście mają 30 punktów i stracili pozycję wicelidera na rzecz Arsenalu Londyn, który zgromadził 31.

Liverpool prowadził 2:0 po 22 minutach i wydawało się, że będzie kontrolował wydarzenia na boisku. W 20. min trafił Senegalczyk Sadio Mane, a drugą bramkę zdobył Belg Divock Origi. W tej sytuacja daleko przed pole karne wybiegł Boruc, ale napastnik "The Reds" dobiegł do piłki pierwszy i bez problemu minął polskiego bramkarza.

W 56. minucie z rzutu karnego straty zmniejszył Callum Wilson, ale w 64. strzałem z dystansu prowadzenie gości na 3:1 podwyższył reprezentant Niemiec Emre Can. Później jednak do siatki trafiali już tylko gospodarze - Ryan Fraser (76.), Steve Cook (78.) i Holender Nathan Ake (90+3.).

Pierwszą w historii porażkę w ekstraklasie z Bournemouth i jej okoliczności bagatelizował trener "The Reds" Juergen Klopp. - powiedział Niemiec.

Liverpool, który doznał drugiej porażki w sezonie, spadł na trzecią lokatę, ponieważ w sobotę swój mecz wygrał Arsenal Londyn - 5:1 z West Ham United. Hat-trickiem popisał się Chilijczyk Alexis Sanchez i z 11 golami dogonił Diego Costę na czele klasyfikacji strzelców.

Bournemouth ma 18 punktów i zajmuje 10. miejsce. Trenera Eddiego Howe'a cieszy, że jego drużyna wciąż nie traci entuzjazmu.

- przyznał Howe.

Boruc puścił w niedzielę trzy gole, a dzień wcześniej inny polski bramkarz Łukasz Fabiański - aż pięć. Jego drużyna Swansea City uległa w Londynie Tottenhamowi Hotspur 0:5 i jest ostatnia w tabeli. Ma dziewięć punktów i trzy straty do bezpiecznej strefy.

W hitowym spotkaniu w sobotę lider Chelsea Londyn pokonał na wyjeździe Manchester City 3:1. Londyńczycy mają 34 punkty i wyprzedzają o trzy Arsenal i o cztery Liverpool oraz sobotniego rywala. Piąty jest Tottenham - 27 pkt.

Siódmą porażkę w tym sezonie poniosło Leicester City. Mistrz Anglii przegrał na wyjeździe z Sunderlandem 1:2. Bartosz Kapustka i Marcin Wasilewski nie znaleźli się w kadrze meczowej gości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj