Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga angielska: Liverpool przerwał złą serię i awansował na czwarte miejsce

11 lutego 2017, 20:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Son Heung-Min i Georginio Wijnaldum
Son Heung-Min i Georginio Wijnaldum/PAP/EPA
Po pięciu meczach ligowych bez zwycięstwa, piłkarze Liverpoolu pokonali przed własną publicznością wicelidera tabeli angielskiej ekstraklasy Tottenham Hotspur 2:0. "The Reds" awansowali na czwarte miejsce i mają już tylko punkt straty do sobotniego rywala.

Po serii, o której kibice Liverpoolu chcieliby zapomnieć (jedno zwycięstwo w 10 meczach, licząc wszystkie rozgrywki), zespół przełamał się w bardzo ważnym starciu z czołowym rywalem. Obie bramki zdobył Senegalczyk Sadio Mane (16. i 18.), który jeszcze niedawno brał udział w Pucharze Narodów Afryki w Gabonie.

Tottenham ma 50 punktów i spadnie na trzecie miejsce, jeśli w poniedziałek Manchester City (49) pokona na wyjeździe AFC Bournemouth Artura Boruca. Przed Liverpoolem jest także Arsenal Londyn, który również zgromadził 50 "oczek".

Lider Chelsea Londyn powiększy przewagę nad "Kogutami" do 12 punktów, jeśli w niedzielę wygra na wyjeździe z Burnley.

Tottenham nie może się już pochwalić najszczelniejszą defensywą w ekstraklasie. Po sobotniej porażce ma 18 straconych goli, a Chelsea - 17.

We wcześniejszym meczu tej kolejki zespół Hull City, w którego składzie do 60. minuty grał Kamil Grosicki, przegrał w Londynie z Arsenalem 0:2. "Kanonierzy" przystąpili do tej kolejki po dwóch porażkach z rzędu i bez zawieszonego za niesportowe zachowanie francuskiego trenera Arsene'a Wengera.

Obie bramki uzyskał Chilijczyk Alexis Sanchez, przy czym pierwszą z nich zdobył ręką. Nie zrobił tego jednak umyślnie - piłka odbiła się od niego po interwencji bramkarza rywali Szwajcara Eldina Jakupovica.

"Sędzia przeprosił nas w przerwie, gdy zobaczył powtórkę. Powiedział, że rzeczywiście było zagranie ręką. Zdawał sobie sprawę, że się pomylił. To nie może być dla niego łatwe, ale szczególnie na tych dużych stadionach nie zawsze wszystko się układa po twojej myśli" - relacjonował po ostatnim gwizdku Marka Clattenburga obrońca gości Andrew Robertson.

Drugi raz do siatki Sanchez trafił z rzutu karnego w końcowych minutach spotkania. Chwilę wcześniej obrońca Hull City Sam Clucas zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, za co został ukarany czerwoną kartką. Sanchez ma już 17 goli ligowych w tym sezonie i jest liderem klasyfikacji strzelców.

Na pytanie, czy Arsenal może mówić o szczęściu, Wenger odpowiedział: "Być może. Przykro mi z tego powodu, ale nie mam na to wpływu".

Manchester United wygrał przed własną publicznością z Watfordem 2:0, a bohaterem gospodarzy był Anthony Martial. Francuz zdobył jedną z bramek i asystował przy trafieniu Hiszpana Juana Maty.

Mające 48 punktów "Czerwone Diabły" zostały pierwszą drużyną Premier League (od 1992 roku), która zdobyła 2000 goli.

W niedzielę przed ważnym zadaniem stanie Łukasz Fabiański. Jego broniąca się przed spadkiem drużyna Swansea City podejmie mistrza kraju Leicester City, którego piłkarzami są Bartosz Kapustka i Marcin Wasilewski. Oba zespoły mają po 21 punktów i są tuż nad strefą spadkową. O "oczko" mniej ma Hull City.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj