Robert Lewandowski w niedanym wywiadzie narzekał, że jego klub Bayern Monachium powinien przeznaczyć więcej pieniędzy na transfery. Słowa krytyki nie spodobały się niemieckim pracodawcom naszego piłkarza. Władze bawarskiego klubu grożą Polakowi surową karą.
. - powiedział "Lewy" w rozmowie z magazynem "Der Spiegel".
Te słowa nie uszły uwadze szefom mistrzów Niemiec, którzy w trybie pilnym spotkali się w niedzielę, by zdecydować, jak ukarać Polaka za niepochlebne wypowiedzi na temat klubu. - grozi Lewandowskiemu prezydent Bayernu, Karl-Heinz Rummenigge.
Na razie Bayern nie ogłosił żadnych decyzji w sprawie Lewandowskiego, ale niemieckie media są zgodne, że Polak może się spodziewać kary pieniężnej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|