Artur Boruc "zamurował" swoją bramkę. Piłkarze Chelsea robili co mogli, ale nie dali rady pokonać Polaka. Świetna gra naszego bramkarza w dużym stopniu przyczyniła się do zwycięstwa jego drużyny aż 4:0.
Chelsea była zdecydowanym faworytem pojedynku z Bournemouth, więc tak wysoka porażka jest sporą sensacją, która nie wszystkim się spodobała. Pewien mężczyzna na zwycięstwie "The Blues" mógł zarobić 15 tysięcy euro. Swoją złość z powodu utraty zysku w zakładach bukmacherskich postanowił wyładować na Arturze Borucu. To właśnie jego obwinił, że "fortuna" nie wpadła do jego kieszeni.
- napisał sfrustrowany mężczyzna do Boruca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|