"Królewscy" prowadzili z Alaves od 30. minuty po dziesiątym w sezonie golu Francuza Karima Benzemy, ale na kolejne trafienia kibice musieli czekać do końcówki spotkania.

W 80. minucie podwyższył Brazylijczyk Vinicius Junior, a w doliczonym czasie gry wynik ustalił wprowadzony na ostatni kwadrans i bardzo aktywny Mariano Diaz, który popisał się efektowną "główką" po świetnym dośrodkowaniu z prawej strony Alvaro Odriozoli.

Dzięki wygranej Real ma 42 punkty i traci już tylko dwa do lokalnego rywala Atletico. Podopieczni Diego Simeone przegrali w Sewilli z Betisem 0:1. Gola dla gospodarzy strzelił w 65. minucie z rzutu karnego Sergio Canales.

Wiceliderom tabeli nie pomógł fakt, że w ich zespole zadebiutował wypożyczony z Chelsea Londyn Alvaro Morata - rozegrał w niedzielę całe spotkanie.

"On jest tutaj zaledwie od kilku dni. Pracował dobrze, z wielkim entuzjazmem. Mam nadzieję, że wkrótce zacznie strzelać, będziemy potrzebować jego bramek" - powiedział Simeone.

To pierwsza ligowa porażka Atletico od 1 września (wówczas 0:2 z Celtą Vigo).

Prowadząca w tabeli Barcelona (50) w sobotę zremisowała u siebie z coraz lepiej spisującą się Valencią 2:2. Gospodarze przegrywali już 0:2, ale remis dwoma trafieniami (jednym z rzutu karnego) uratował Lionel Messi. To 20. i 21. bramka Argentyńczyka w obecnym sezonie La Liga.