Barcelona w tym roku już gościła na tym obiekcie - dokładnie przed miesiącem przegrała w Pucharze Hiszpanii 0:2, ale w rewanżu odrobiła straty z nawiązką. W sobotę także dwukrotnie przegrywała, ale ostatecznie zdobyła cenne trzy punkty.

A wszystko za sprawą Messiego, który najpierw dwukrotnie wyrównywał, odpowiadając na trafienia Jesusa Navasa i swojego rodaka Gabriela Mercado, a w 85. minucie dopadł do odbitej od obrońców piłki w polu karnym i techniczną "podcinką" zapewnił swojej drużynie prowadzenie. Tuż przed końcowym gwizdkiem wynik ustalił Urugwajczyk Luis Suarez, po asyście Messiego.

"Messi i ole! Argentyńczyk daje Barcelonie ważne zwycięstwo" - napisał dziennik "Marca", oceniając że mogło to być jeden z kluczowych sukcesów w walce o mistrzostwo kraju, a inna sportowa gazeta - "As" - podsumowała: "Messi na wagę czterech goli".

Messi zdobył już w bieżących rozgrywkach La Liga 25 bramek, choć w dwóch z 25 spotkań go zabrakło. Zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji strzelców, o dziewięć trafień wyprzedza... Suareza.

W poprzednich 10 sezonach "Barca" tylko raz przegrała na wyjeździe z Sevillą - w październiku 2015, kiedy zabrakło... Messiego.

Barcelona, która w lidze przegrała ostatnio 11 listopada (z Betisem Sewilla 3:4), choć ostatnio często remisowała, prowadzi w tabeli z dorobkiem 57 punktów. Ma obecnie 10 punktów przewagi nad Atletico i 12 nad innym stołecznym zespołem - Realem, które jednak zagrają w niedzielę.

Atletico, które w środku tygodnia pokonało w Lidze Mistrzów Juventus Turyn 2:0, podejmie walczący o utrzymanie Villarreal, a "Królewscy", bez zawieszonego kapitana Sergio Ramosa, w Walencji zmierzą się z 12. w tabeli Levante.

Sevilla, która w środę awansowała do 1/8 finału Ligi Europejskiej, w rodzimej ekstraklasie w czterech ostatnich występach powiększyła dorobek tylko o punkt i spadła z czwartego (na piąte) miejsca, ostatniego dającego prawo gry w przyszłym sezonie w Champions League. Ekipę ze stolicy Andaluzji o dwa punkty wyprzedziło Getafe, które wcześniej w sobotę pokonało Rayo Vallecano 2:1.