"Ma po prostu wszystko. Jest szybki, nieszablonowy i ma nosa do sytuacji" - powiedział o "Lewym" urodzony w Polsce 137-krotny reprezentant Niemiec w audycji "Blickpunkt Sport" w bawarskiej telewizji.

Polak jest pierwszym piłkarzem, który w każdym z początkowych dziewięciu spotkań sezonu Bundesligi trafił do siatki.

Klose grał w Bayernie w latach 2007-11, a od lata ubiegłego roku zajmuje się szkoleniem młodzieży w tym klubie.

31-letni Lewandowski dotychczas rozegrał 299 spotkań w Bundeslidze, w których zdobył 215 goli. Kolejne 34 dołożył w 44 występach w Pucharze Niemiec, a w Lidze Mistrzów odnotował 58 trafień w 83 spotkaniach. Jego dorobek uzupełniają dwa gole w Lidze Europy.

Jak wyliczyli statystycy, w barwach Borussii Dortmund, w której występował w latach 2010-14, posyłał piłkę do siatki średnio co 133 minuty. W Bayernie ta przeciętna jeszcze spadła i wynosi 98 minut.

W Niemczech rozgorzała dyskusja, czy Polak jest w stanie poprawić osiągnięcie Gerda Muellera, który sezon 1971/72 zakończył z dorobkiem 40 bramek. Gdyby Lewandowski utrzymał skuteczność na dotychczasowym poziomie, to zakończyłby rozgrywki z 49 golami.

Słynny "Bomber" - najskuteczniejszy zawodnik w historii Bundesligi z 365 trafieniami - siedmiokrotnie był królem strzelców. Kapitan biało-czerwonych ma w kolekcji już cztery takie tytuły. W klasyfikacji snajperów wszech czasów jest obecnie czwarty, ale do trzeciego Juppa Heynckesa, swojego byłego trenera w Bayernie, brakuje mu pięciu bramek.

We wtorek Bayern zmierzy się na wyjeździe z drugoligowym VfL Bochuum w 1/16 finału Pucharu Niemiec, a w sobotę wicelidera ligi czeka spotkanie we Frankfurcie z dziewiątym w tabeli Eintrachtem.