We wtorek Barcelona pokonała Real Valladolid 5:1, co przy czwartkowej porażce Granada CF z Getafe 1:3 sprawiło, że "Duma Katalonii" została liderem. Na drugie miejsce awansował Real Madryt, który również strzelił pięć goli, ale nie stracił żadnego w spotkaniu z outsiderem Leganes.

Dwaj hiszpańscy potentaci są na czele Primera Division, mimo że mają do rozegrania zaległe El Clasico.

W sobotę Barcelona wystąpi na szczęśliwym dla siebie - choć bywały też gorsze momenty - Estadi Ciutat de Valencia. W 2005 i 2011 roku właśnie na tym obiekcie Katalończycy zapewniali sobie mistrzostwo kraju, za każdym razem po remisach 1:1.

W niedalekiej przeszłości były też inne ciekawe wydarzenia związane z wyjazdowymi potyczkami Barcelony z Levante. W listopadzie 2012 przez godzinę na boisku przebywało jedenastu wychowanków Barcelony. To ewenement w światowym futbolu. "Duma Katalonii" wygrała 4:0.

Z kolei półtora roku temu Barcelona uległa Levante 4:5 (było już 1:5) i to była jej pierwsza porażka w sezonie 2017/2018. "Barca" była niepokonana w 43 ligowych meczach i mogła zostać pierwszą od 1933 roku drużyną, która nie doznała porażki w sezonie ekstraklasy.

Różnice w czołówce tabeli są minimalne - Barcelona wyprzedza o punkt Real Madryt, o dwa Granadę, Atletico i Sevillę oraz o trzy Real Sociedad San Sebastian.

"Królewscy" podejmą zajmujący 16. lokatę Betis. W ostatniej kolejce poprzedniego sezonu goście wygrali z Realem Madryt 2:0 i powtórzyli wyjazdowy sukces z września 2017 roku (1:0). Wcześniej przegrywali w stolicy, m.in. 0:5 latem 2015 roku.

W sobotę dojdzie także do spotkania Sevilli z Atletico. W tym roku w lidze zagrają już po raz trzeci, a wcześniejsze potyczki kończyły się remisami 1:1.

Następnego dnia interesująco zapowiadają się m.in. mecze Granada CF z Realem Sociedad i Villarreal z Athletic Bilbao.