Poprzednia kolejka była pierwszą w obecnym sezonie niemieckiej ekstraklasy, w której Lewandowski nie strzelił gola. Łącznie ma ich 16 i zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji strzelców.

Wysoką formę 31-letni napastnik potwierdził we wtorkowym meczu Ligi Mistrzów z Crveną Zvezdą Belgrad (6:0), w którym zdobył aż cztery bramki.

Po czwartkowym treningu poinformowano na stronie Bayernu, że Lewandowski, podobnie jak kilku innych piłkarzy, miał nieco luźniejszy dzień, aby "naładować akumulatory" na kolejne mecze.

"Trener Hansi Flick sprawdził swoich podopiecznych podczas zajęć, które obejmowały bieg i trening strzelecki, ale jednocześnie zapewnił swoim graczom wystarczająco dużo czasu na regenerację po ostatnich meczach i podróżach. Oznaczało to, że +czterobramkowy+ bohater Robert Lewandowski, a także Benjamin Pavard i Alphonso Davies, pracowali indywidualnie i mogli ponownie naładować akumulatory przed ostatnimi sześcioma meczami w tym roku" - napisano.

Bawarczycy zajmują obecnie trzecie miejsce - mają 24 punkty, podobnie jak wicelider RB Lipsk (gra w sobotę na wyjeździe z beniaminkiem SC Paderborn). Oba zespoły tracą punkt do prowadzącej Borussii Moenchengladbach, która w niedzielę podejmie czwarty w tabeli SC Freiburg (22).

Najbliższy rywal Bayernu zajmuje w Bundeslidze dziewiąte miejsce (19 pkt), a z sześciu ostatnich meczów ligowych wygrał tylko jeden. Warto jednak zwrócić uwagę, że z Bayernem "Aptekarze" potrafią grać - w poprzednim spotkaniu obu ekip, 2 lutego w Leverkusen, gospodarze zwyciężyli 3:1.

O Lewandowskim mówi się sporo w ostatnich tygodniach nie tylko z racji jego formy strzeleckiej, ale także zbliżającej się gali prestiżowego magazynu "France Football". Ogłoszenie wyników na zwycięzcę Złotej Piłki nastąpi w poniedziałek, a Polak - jak się nieoficjalnie mówi - ma duże szanse zajęcia wysokiej lokaty.

Nie wiedzie się ostatnio byłemu klubowi Lewandowskiego - Borussii Dortmund. Zespół Łukasza Piszczka jest szósty w tabeli (20 pkt). W sobotę zagra na wyjeździe z piętnastą Herthą Berlin, której trenerem został Juergen Klinsmann, były znakomity piłkarz, a później m.in. selekcjoner reprezentacji Niemiec i USA.

Rozpędzony beniaminek Union Berlin Rafała Gikiewicza (łącznie cztery zwycięstwa z rzędu, w tym trzy w Bundeslidze) już w piątek zagra w Gelsenkirchen z Schalke 04. Natomiast Fortuna Duesseldorf Dawida Kownackiego zmierzy się w sobotę na wyjeździe z Hoffenheim.