Lewandowski, który w przeszłości był zawodnikiem BVB, najpierw wpisał się na listę strzelców w 17. minucie uderzeniem głową, wykorzystując precyzyjne dośrodkowanie Francuza Benjamina Pavarda. Prowadzenie podwyższył chwilę po przerwie Serge Gnabry.

Reklama

Kwadrans przed końcem kapitan reprezentacji Polski rozegrał piłkę z Thomasem Muellerem i wykończył akcję strzałem z niewielkiej odległości. W 80. minucie do własnej siatki trafił były piłkarz Bayernu Mats Hummels, ustalając wynik na 4:0 dla gospodarzy.

Lewandowski ma już 20 goli w ligowych starciach drużyn z Monachium i Dortmundu; żaden inny piłkarz tylu nie uzyskał. Ośmiokrotnie trafił do siatki w barwach BVB, a dla Bayernu, łącznie z sobotnimi, zdobył już 12 bramek.

Do 16 ligowych trafień Polaka w tym sezonie należy doliczyć sześć w Champions League, trzy w drużynie narodowej i jedno w Pucharze Niemiec.

Bayern nie daje BVB żadnych szans przed własną publicznością w lidze od 2015 roku. Wygrywał kolejno: 5:1, 4:1, 6:0, 5:0 i teraz 4:0.

Sobotni mecz był pierwszym ekipy bawarskiej w Bundeslidze pod wodzą trenera Hansa-Dietera Flicka. Z tym 54-letnim szkoleniowcem, który zastąpił zwolnionego w niedzielę Chorwata Niko Kovaca, wygrali też w środę z Olympiakosem Pireus 2:0 w Lidze Mistrzów.

Klub z Monachium ma 21 punktów i awansował na trzecie miejsce. Dortmundczycy zgromadzili o dwa mniej i są na piątej pozycji. Liderem jest Borussia Moenchengladbach, która ma 22 "oczka", a swój mecz z Werderem Brema rozegra dopiero w niedzielę.

Reklama

Drugi jest RB Lipsk (21 pkt), który wygrał w Berlinie z Herthą 4:2. Dwie bramki zdobył Timo Werner, powiększając swój ligowy dorobek w tym sezonie do 11. Jest najpoważniejszym rywalem Lewandowskiego w klasyfikacji strzelców.

W innych sobotnich spotkaniach Union Berlin, którego bramkarzem jest Rafał Gikiewicz, wygrał na wyjeździe z FSV Mainz 3:2, a Fortuna Duesseldorf z Dawidem Kownackim w składzie zremisowała w Gelsenkirchen z Schalke 3:3.