Barcelona i Real zgromadziły po 28 punktów. O jeden wyprzedzają Sevillę, która podejmie ostatnie w tabeli Leganes, oraz o trzy Atletico. W dodatku obie czołowe drużyny mają rozegrany o jeden mecz mniej. El Classico między nimi zostało bowiem przełożone na 18 grudnia.

Niedzielne spotkanie w Madrycie istotne będzie nie tylko ze względu na układ tabeli. Po raz pierwszy przeciwko swojej było drużynie zagra bowiem napastnik "Dumy Katalonii" Antione Griezmann. Atletico nie chciało sprzedawać Francuza, ale w lipcu Barcelona wyłożyła zawartą w jego kontrakcie kwotę odstępnego w wysokości 120 mln euro. Griezmann spędził w Madrycie pięć sezonów, a w 180 ligowych meczach zdobył 94 bramki.

Środowy mecz Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund (3:1) Griezmann zaczął na ławce rezerwowych, jednak na boisku pojawił się już w 26. minucie, gdy kontuzji doznał Ousmane Dembele. 28-letni napastnik niezłą grę udokumentował bramką.

"Dobry występ zawsze ma pozytywny wpływ na piłkarza przed czekającym go trudnym zdaniem, a w Madrycie Antoine na pewno nie będzie miał łatwo. Coraz lepiej rozumie nasz styl gry. Kwestią czasu jest kiedy jego więź z Lionelem Messim się zacieśni" - powiedział trener mistrzów Hiszpanii Ernesto Valverde.

W 12 ligowych meczach Griezmann zdobył dla Barcelony pięć bramek.

Atletico solidnie zaczęło sezon i jest niepokonane od 14 września, ale z ostatnich ośmiu meczów zremisowało aż sześć. Rok temu było blisko pokonania Barceony. Na gola Diego Costy zdobytego po asyście Griezmanna, Barcelona zdołała jednak odpowiedzieć w 90. minucie bramką Dembele.

15. seria spotkań zacznie się już w piątek, kiedy Celta Vigo podejmie Real Valladolid. Ciekawie może być też w sobotnim meczu Valencia - Villarreal.