Kibice zgromadzeni na Estadio Mestalla w Walencji przeżywali niesamowite emocje w końcówce meczu, a ich zespół był bardzo blisko zwycięstwa nad utytułowanym rywalem.

Reklama

"Nietoperze", które podobnie jak Real awansowały do 1/8 finału Ligi Mistrzów, objęły prowadzenie w 78. minucie za sprawą Carlosa Solera, po dośrodkowaniu z prawej strony Duńczyka Daniela Wassa.

Później oba zespoły miały swoje sytuacje, akcje szybko przenosiły się z jednej na drugą stronę boiska, ale brakowało skuteczności.

Sędzia doliczył cztery minuty. W piątej goście wykonywali rzut rożny, a na pole karne Valencii przybiegł nawet bramkarz Realu Thibaut Courtois.

I właśnie belgijski golkiper odegrał bardzo ważną rolę. Po dośrodkowaniu z narożnika Courtois wyskoczył najwyżej do piłki, a jego mocny strzał głową bramkarz Valencii Jaume Domenech odbił przed siebie. Obrońcy Valencii nie potrafili jednak wybić piłki, co skrzętnie wykorzystał Benzema.

Reklama

Francuz precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę uratował Realowi remis. Po jego trafieniu sędzia zakończył zawody.

Valencia jest ósma z dorobkiem 27 punktów. Natomiast Real ma 35, podobnie jak Barcelona, z którą "Królewscy" zagrają 18 grudnia w zaległym El Clasico.

Lider z Katalonii w sobotę zremisował w San Sebastian z szóstym obecnie Realem Sociedad 2:2.

Zespół z Kraju Basków przegrał siedem poprzednich meczów z Barceloną, ale w latach 2010-16 nie dał jej się pokonać na swoim stadionie ani razu.