W Moguncji piłkarze Bayernu bardzo szybko zapewnili sobie wysokie prowadzenie, a wynik został ustalony już do przerwy.

Reklama

Lewandowski trafił do siatki rywali w ósmej minucie po efektownym strzale głową. Sześć minut później prowadzenie Bawarczyków podwyższył Thomas Mueller, zaś w 26. gola strzelił Hiszpan Thiago Alcantara.

Gospodarze odpowiedzieli tylko trafieniem tuż przed przerwą (Holender Jeremiah St. Juste).

W drugiej połowie obie drużyny miały swoje okazje, m.in. Lewandowski, ale rezultat już się nie zmienił.

Polski napastnik z dorobkiem 22 bramek prowadzi w ligowej klasyfikacji strzelców, natomiast Bayern awansował na pozycję lidera tabeli. Ma 42 punkty i o dwa wyprzedza RB Lipsk, który wieczorem gra z czwartą obecnie Borussią Moenchengladbach.

Furorę w Bundeslidze wciąż robi Erling Haaland. Sprowadzony w styczniu do Borussii Dortmund 19-letni Norweg rozegrał trzy mecze w BVB i chociaż żadnego w pełnym wymiarze czasu (w dwóch pierwszych wchodził z ławki), to ma już na koncie siedem bramek.

Tym razem dwukrotnie trafił do siatki, a boisko opuścił w 77. minucie. Został pierwszym piłkarzem w historii Bundesligi, który w swoich trzech pierwszych występach strzelił siedem goli.

Oprócz niego trafienia dla BVB zaliczyli Anglik Jadon Sancho, Marco Reus z rzutu karnego oraz Belg Axel Witsel.

W sobotę jego zespół pokonał u siebie beniaminka Union Berlin 5:0. W ekipie gospodarzy cały mecz rozegrał Łukasz Piszczek, a w bramce gości stał Rafał Gikiewicz. To po faulu Polaka na Haalandzie sędzia podyktował rzut karny, wykorzystany przez Reusa.

Oprócz Haalanda w kronikach niemieckiej ekstraklasy zapisał się Sancho. 19-letni Anglik (ur. 25 marca 2000) został najmłodszym piłkarzem, który osiągnął w Bundeslidze granicę 25 goli. Wydaje się jednak, że wobec niesamowitej formy Haalanda (ur. 21 lipca 2000) ten rekord może zostać wkrótce poprawiony.

Dzień wcześniej w barwach Herthy Berlin zadebiutował Krzysztof Piątek, który grał od 63. minuty, a jego nowy zespół zremisował u siebie bezbramkowo z Schalke 04 Gelsenkirchen.