Nie odbędą się mecze Aston Villi z Sheffield United oraz Manchesteru City z Arsenalem Londyn. To dlatego, że ekipy z Birmingham i Manchesteru w niedzielę rywalizować będą w finale Pucharu Ligi.
To oznacza, że prowadzący w tabeli Liverpool, który w sobotę o godz. 18.30 zmierzy się na wyjeździe z przedostatnim Watfordem, może powiększyć przewagę nad wiceliderem Manchesterem City nawet do 25 punktów. "The Citizens" do zdobycia pozostaną maksymalnie 33.
Jeśli Liverpool wygra, odniesie 19. z rzędu ligowe zwycięstwo. Byłby to nowy rekord Premier League - obecnie "The Reds" dzielą go z Manchesterem City, który taką passę miał między sierpniem a grudniem 2017 roku.
- skomentował trener lidera Niemiec Juergen Klopp.
Walka o mistrzostwo nie wzbudza już zatem większych emocji. Ciekawsza jest rywalizacja o pierwszą czwórkę i awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów oraz o utrzymanie.
W tą drugą uwikłany jest właśnie West Ham, sklasyfikowany obecnie na 18. pozycji z dorobkiem 24 punktów. O jeden więcej ma Aston Villa, a o dwa - AFC Bournemouth z rezerwowym bramkarzem Arturem Borucem.
Ponieważ Aston Villa pauzuje, a Bournemouth ma niewielkie szanse na wywalczenie punktów w tej kolejce - w sobotę o 16 zagra u siebie z czwartą w tabeli Chelsea Londyn - wygrana z Southampton w Londynie o tej samej porze byłaby dla "Młotów" niezwykle cenna.
- zauważył szkocki pomocnik londyńczyków Robert Snodgrass.
Southampton nie jest w tak trudnej sytuacji - "Święci" mają o 10 punktów więcej niż WHU i są na 12. pozycji. Od kiedy drużynę Bednarka przejął trener Ralph Hasenhuettl, wszystkie mecze w tej parze wygrali jednak londyńczycy.
Spodziewam się trudnego spotkania. W tym sezonie przegraliśmy z nimi pierwszy meczu, a w poprzednim - oba. Nie idzie nam z tym zespołem najlepiej. To silni piłkarze, świetnie przygotowani fizycznie, co sprawiało nam problemy - przyznał austriacki szkoleniowiec.
Ciekawie jest też za plecami lidera, gdzie trwa rywalizacja o pierwszą czwórkę premiowaną awansem do Champions League - choć wyjątkowo w tym sezonie miejsce w fazie grupowej LM może dać piąta lokata. Wynika to z faktu, iż Manchester City został wykluczony z europejskich pucharów na dwa sezony w związku z naruszeniem przepisów o finansowym fair play. Trwa procedura apelacyjna.
Obecnie "The Citizens" mają 57 punktów, na trzecim miejscu jest Leicester City - 50, na czwartym Chelsea - 44, a piąty jest Manchester United - 41. Dalej jest jednak znacznie ciaśniej. Między "Czerwonymi Diabłami" a ich niedzielnym rywalem Evertonem, który zajmuje 11. pozycję, jest tylko pięć punktów różnicy.
- powiedział trener Manchesteru United Norweg Ole Gunnar Solskjaer.
Mecz Evertonu z "ManU" zaplanowano na niedzielę na godz. 15. Wtedy też szósty w tabeli Totetnham Hotspur (40 pkt) podejmie ósmy zespół Wolverhampton Wanderers (39). Kolejkę rozpocznie piątkowe spotkanie ostatniego w tabeli Norwich City z Leicester City.