Dziennik Gazeta Prawana logo

W tych krajach piłkarze nie chcą zgodzić się na obniżenie zarobków

2 kwietnia 2020, 12:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kibice Atletico Mineiro
<p>Kibice Atletico Mineiro</p>/shutterstock
Piłkarze w kolejnych ligach i klubach europejskich decydują się na cięcia wynagrodzeń z powodu kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa. Tymczasem wielu zawodników w Ameryce Południowej szuka możliwości otrzymywania całych pensji.

Na Starym Kontynencie na obniżkę zarobków decydują się wielkie drużyny, na czele m.in. z Bayernem Monachium, Barceloną, Juventusem Turyn i ich gwiazdami, jak Robert Lewandowski, Lionel Messi, Cristiano Ronaldo, itd. Taki sam ruch wykonuje wiele mniejszych ekip o skromnych budżetach.

Jak podkreśla agencja Associated Press, na kontynencie południowoamerykańskim, gdzie większość zespołów i graczy nie jest tak zamożna, miejscowi piłkarze chcieliby dostawać pełne wynagrodzenie.

W Brazylii negocjacje w sprawie wynagrodzeń i wcześniejszych urlopów między związkami reprezentującymi kluby i zawodników nie przyniosły porozumienia. Teraz kapitanowie i kierownictwo drużyn starają się podejmować indywidualne decyzje, które prawdopodobnie swój finał będą miały w sądach.

Według dostępnych danych, w tym największym kraju Ameryki Południowej odnotowano ponad 240 zgonów związanych z chorobą Covid-19.

W pierwszym etapie podejmowania decyzji finansowych w związku z kryzysem gospodarczym wywołanym koronawirusem najlepsze kluby brazylijskie obniżyły pensje piłkarzom o 25 proc. Wszędzie panują jednak obawy, że zamknięcie sezonu jeszcze bardziej odstraszy sponsorów i będzie wzrastać zadłużenie. Już wcześniej zdarzały się poślizgi w wypłacaniu wynagrodzeń, dlatego zawodnicy poprosili miejscową konfederację o nadzór finansowy.

22-letni Guilherme Arana z Atletico Mineiro nie ma wątpliwości: .

Jego klub ogłosił w niedzielę, że obniży wynagrodzenia o 25 proc., z wyjątkiem pracowników już słabiej opłacanych.

W Argentynie lider związku piłkarzy Sergio Marchi przyznał w wywiadzie radiowym, że szanowanie płac zawodników jest sprawą fundamentalną, a otrzymanie pełnej pensji pozwoliłoby im wznowić rozgrywki ligowe bez jakiegokolwiek konfliktu.

– podkreślił Marchi.

Jego zdaniem, istnieją fundusze na wypłatę wynagrodzeń. - wskazał.

Argentyńskie kluby nie zdecydowały się jeszcze na obniżanie kontraktów, a piłkarska federacja w tym kraju nie wydała żadnych wytycznych w tej sprawie.

Piłkarze w Kolumbii poprosili o pełne pensje, ale kluby działają szybko i np. Jaguares już zawiesił 13 umów, Millionarios bez większych negocjacji dokonał obniżek, z kolei Santa Fe zamieścił sondę na Twitterze, pytając kibiców, czy należy zmniejszyć pobory graczy. W odpowiedzi 62 proc. zagłosowało na "tak".

W Urugwaju część zawodników żąda zasiłku dla bezrobotnych po tym, jak kilka klubów, w tym Penarol Montevideo, postanowiło zawiesić umowy. Krajowa federacja zmniejszyła wynagrodzenie pracowników, w tym selekcjonerowi Oscarowi Tabarezowi.

Inaczej wygląda sytuacja w Peru, gdzie zawodnicy Alianza Lima sami opowiedzieli się za redukcją płac. W ten sposób klub może zapłacić wszystkim zatrudnionym osobom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj