Lider miał w Sewilli kłopoty w drugiej połowie - golkiper Barcelony Marc-Andre ter Stegen kilka razy musiał wykazać się swoimi umiejętnościami. Dla niemieckiego bramkarza to czwarty z rzędu mecz, w którym nie puścił gola.

Reklama

Jeszcze w doliczonym czasie gry Sevilla miała znakomitą okazję, ale Sergio Requilon źle trafił w piłkę i bramkarz gości bez kłopotu ją złapał.

Katalończycy zgromadzili 65 punktów i wyprzedzają o trzy Real. "Królewscy" swój mecz 30. kolejki rozegrają w niedzielę - z szóstym Realem Sociedad (47 pkt) w San Sebastian. Sevilla jest trzecia - 52 pkt.

Jeżeli podopieczni Zinedine'a Zidane'a pokażą tak znakomitą formę, jak w drugiej połowie wygranego w czwartek 3:0 meczu z Valencią, będą mieć spore szanse wywalczenia trzech punktów.

Reklama

Inna sprawa, że akurat drużyna z San Sebastian jest bardzo niewygodnym rywalem dla "Królewskich". Z czterech ostatnich meczów tych drużyn, licząc również z Pucharem Króla, Real Sociedad wygrał aż trzy.