Dziennik Gazeta Prawana logo

Liverpool rozgromił Crystal Palace i już w czwartek może świętować tytuł

25 czerwca 2020, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mohamed Salah
<p>Mohamed Salah</p>/PAP/EPA
Liverpool pewnie pokonał Crystal Palace 4:0 w 31. kolejce angielskiej ekstraklasy piłkarskiej i już w czwartek może mieć zapewnione mistrzostwo kraju. Stanie się tak, jeśli wicelider - broniący tytułu Manchester City - nie wygra w czwartek w Londynie z Chelsea.

Gospodarze byli na Anfield zdecydowanie lepsi. Pierwszą bramkę zdobył Trent Alexander-Arnold, który popisał się ładnym, technicznym uderzeniem z rzutu wolnego w 23. minucie. Tuż przed przerwą sytuację sam na sam z bramkarzem Crystal Palace Walijczykiem Wayne'em Hennesseyem wykorzystał Mohamed Salah, podwyższając na 2:0.

Była to 17. ligowa bramka Egipcjanina w tym sezonie. Jest obecnie drugi w klasyfikacji strzelców, ex aequo z Gabończykiem Pierre'em-Emerickiem Aubameyangiem z Arsenalu Londyn. Do najskuteczniejszego dotychczas Jamie'ego Vardy'ego z Leicester City brakuje im dwóch trafień.

W 55. minucie mocnym strzałem z dystansu Hennesseya pokonał Brazylijczyk Fabinho, a niespełna kwadrans później wynik po ładnym, prostopadłym podaniu od Salaha ustalił Senegalczyk Sadio Mane.

"The Reds" zgromadzili 86 punktów i mają 23 przewagi nad Manchesterem City. Wicelider do zdobycia ma jeszcze maksymalnie 24, ale straci nawet matematyczną szansę na tytuł w czwartek, jeśli nie wygra z Chelsea.

Nieco ponad dwie godziny przed spotkaniem w Londynie rozpocznie się starcie Southampton z Arsenalem Londyn. W zespole gospodarzy prawdopodobnie wystąpi Jan Bednarek.

Inny Polak grający na co dzień w Premier League Łukasz Fabiański zaprezentował się we wtorek, ale jego West Ham United przegrał w derbach Londynu z Tottenhamem Hotspur 0:2. Drużyna polskiego bramkarza wciąż jest tuż nad strefą spadkową, ale tylko dzięki minimalnie lepszemu bilansowi bramek (-19) od znajdującego się w niej AFC Bournemouth (-21) i przedostatniej Aston Villi (-23). Wszystkie te ekipy mają po 27 punktów.

Tabelę z dorobkiem zaledwie 21 zamyka Norwich City. "Kanarki" w środę uległy u siebie Evertonowi 0:1.

Ważne zwycięstwo odniósł z kolei Manchester United, który dzięki hat-trickowi Anthony'ego Martiala pokonał u siebie Sheffield United 3:0. "Czerwone Diabły" mają 49 punktów i tracą dwa do czwartej w tabeli Chelsea.

"Czuję się bardzo dobrze, bo to pierwszy hat-trick w mojej karierze. Jestem zadowolony też dlatego, że cały zespół zagrał bardzo dobrze. Najważniejsze jest to, że wygraliśmy" - skomentował Martial.

Również 49 pkt zgromadziła ekipa Wolverhampton Wanderers, która wygrała u siebie z AFC Bournemouth 1:0. Artur Boruc był rezerwowym bramkarzem gości.

Pierwsza czwórka w Anglii uprawnia do gry w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Trwa jednak procedura odwoławcza dotycząca złamania reguł tzw. finansowego fair play przez Manchester City. Jeśli decyzja UEFA zostanie utrzymana, "The Citizens" zostaną wykluczeni z europejskich pucharów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj