W 15. minucie bramkę dla Barcelony zdobył Chilijczyk Arturo Vidal, któremu piłkę podał Lionel Messi.

Potem goście spuścili z tonu, a w drugiej połowie zagrali bardzo słabo, oddając inicjatywę gospodarzom i gdyby nie niemiecki bramkarz Marc-Andre ter Stegen, nie wywieźliby z Valladolid trzech punktów.

Messi w siedmiu ostatnich meczach strzelił tylko jednego gola, ale w sobotę zaliczył 20. asystę, stając się pierwszym od 11 lat piłkarzem w Primera Division, który odnotował tyle decydujących podań. W sezonie 2008/09 takim osiągnięciem mógł się pochwalić jego były kolega klubowy Xavi.

Reklama

Argentyńczyk jest też drugim zawodnikiem w tym stuleciu z pięciu największych lig europejskich z dorobkiem co najmniej 20 bramek (dokładnie ma ich 22) i 20 asyst. Pierwszym był Francuz Thierry Henry w sezonie 2002/03, gdy grał w barwach Arsenalu Londyn.

We wcześniejszym spotkaniu zagrożona spadkiem Celta Vigo przegrała w Pampelunie z Osasuną 1:2, tracąc decydującego gola w pierwszej minucie doliczonego czasu gry. Obrońcy Celty nie upilnowali Jose Arnaiza, który głową skierował piłkę do siatki. Drużyna z Galicji ma tylko cztery punkty przewagi nad pierwszym zespołem ze strefy spadkowej - Realem Mallorca, który w niedzielę zagra na wyjeździe z Sevillą.

W poniedziałek Real Madryt może znów powiększyć przewagę nad Barceloną do czterech punktów, choć będzie miał bardziej wymagającego rywala niż w sobotę "Duma Katalonii" - walczącą o udział w europejskich pucharach Granadę. Po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa "Królewscy" wygrali wszystkie osiem meczów ligowych.