Na San Siro pierwszy gol padł już w 11. minucie, kiedy do siatki trafił nieupilnowany w polu karnym Danilo D'Ambrosio. Wynik ustalił ok. kwadrans przed końcem Argentyńczyk Lautaro Martinez. Zieliński grał do 65., a Milik - do 83. minuty.

Reklama

Inter zgromadził 79 punktów i ma jeden przewagi nad Atalantą. W ostatniej kolejce oba zespoły zmierzą się w bezpośrednim pojedynku w Bergamo. Liderem jest pewny już dziewiątego tytułu z rzędu Juventus Turyn, którego bramkarzem jest Wojciech Szczęsny.

We wcześniejszym wtorkowym spotkaniu Atalanta miała spore problemy, ale ostatecznie sięgnęła po trzy punkty w Parmie. Goście przegrywali od 43. minuty, kiedy do siatki trafił reprezentant Szwecji Dejan Kulusevski, ale końcówka należała do zespołu z Bergamo. W 70. minucie do wyrównania doprowadził Ukrainiec Rusłan Malinowski, a niecały kwadrans później wynik ustalił Argentyńczyk Alejandro Gomez.

Atalanta nie przegrała meczu o stawkę od 20 stycznia, kiedy uległa u siebie SPAL Ferrara 1:2. Co więcej, w tym sezonie ma już 98 strzelonych bramek. W pięciu najmocniejszych ligach w Europie lepsze pod tym względem są tylko Manchester City - 102 i Bayern Monachium - 100, ale oba te kluby zakończyły już sezon ligowy.

We włoskiej ekstraklasie żadna drużyna nie miała 100 goli w sezonie od rozgrywek 1950/51. Wówczas ta sztuka udała się trzem ekipom: AC Milan, Interowi i Juventusowi.

Na tytuł wicemistrzowski szansę ma jeszcze Lazio. Rzymianie są na czwartej pozycji z dorobkiem 75 punktów. W środę podejmą zdegradowaną już Brescię, a na zakończenie rozgrywek zmierzą się na wyjeździe z Napoli. Drużyna Milika i Zielińskiego ma 59 punktów i jest na siódmym miejscu.