Czy i kiedy wrócą kibice na trybuny nie jest naszą decyzją, ale politycznych liderów. Niczego nie oczekujemy, ani nie żądamy. Chcemy być jednak gotowi, kiedy nadejdzie czas - powiedział szef zarządzającej rozgrywkami DFL Christian Seifert.

Reklama

W przyszłym tygodniu spotkać się mają ministrowie zdrowia poszczególnych landów.

Nie ma szans, aby trybuny mogłyby być od razu zapełnione. Powrót do normalności będzie odbywał się stopniowo. Nie mamy też żadnych oczekiwań, co do konkretnej liczby kibiców, która mogłaby wrócić na obiekty. To byłoby nieodpowiedzialne - dodał.

Seifert uważa, że co najmniej do końca roku nie będzie możliwe wpuszczanie na stadiony kibiców gości. Zlikwidowane zostaną miejsca stojące na trybunach, nie będzie prowadzona sprzedaż alkoholu.

Sezon 2020/21 Bundesligi ma się rozpocząć 18 września.

Imprezy masowe w Niemczech na razie są zakazane do 31 października. W kraju pojawiły się obawy przed drugą falą pandemii. W poniedziałek stwierdzono ponad 800 nowych zakażeń, a łączna liczba zmarłych przekracza 9,2 tys.