"Czarnuch", "brudny Turas", "poganiacz wielbłądów" - to tylko niektóre z wulgarnych komentarzy szkoleniowca na temat piłkarzy. Epitety te padały na liczącej około 20 osób grupie na WhatsAppie, w skład której wchodzili trenerzy, zawodnicy i skauci.

Reklama

Sprawa, która wyszła na jaw za sprawą stacji WDR, dotyczy wydarzeń sprzed 2 lat, ale władze Bayernu podchodzą do tematu bardzo poważnie. Wkrótce zapadną konsekwencje. Nasze wewnętrzne śledztwo w tej zakończyło się dość szybko. Te zdarzenie godzą w wartości, które reprezentuje Bayern. Przypominam, że jesteśmy klubem, który prowadzi kampanię przeciwko rasizmowi - powiedział dyrektor generalny Karl-Heinz Rummenigge. Władze Bayernu nie poinformowały póki co, o którego z trenerów juniorskich drużyn chodzi.