Dziennik Gazeta Prawana logo

Barcelona na to zwycięstwo czekała aż pięć lat [WIDEO]

2 października 2020, 08:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lionel Messi
<p>Lionel Messi</p>/PAP/EPA
Piłkarze Barcelony wygrali spotkanie na stadionie Celty Vigo po raz pierwszy od 2015 roku. W 4. kolejce ekstraklasy, w swoim drugim meczu w tym sezonie, zwyciężyli na Balaidos 3:0, mimo że od 42. minuty grali w dziesiątkę.

"Duma Katalonii" rozpoczęła rozgrywki z opóźnieniem ze względu na udział w turnieju Final Eight Ligi Mistrzów w sierpniu w Lizbonie. Rywalizację w rodzimej ekstraklasie zaczęła od rozbicia na Camp Nou ekipy Villarreal 4:0. Wówczas dwie bramki zdobył utalentowany 17-latek Ansu Fati.

W czwartek pochodzący z Gwinei-Bissau reprezentant Hiszpanii dołożył kolejnego gola w 11. minucie, dając prowadzenie gościom. Pół godziny później drugą żółtą kartkę zobaczył francuski obrońca Barcelony Clement Lenglet i Celta grała w przewadze.

Jednak gospodarze nie tylko nie potrafili jej wykorzystać, ale też stracili kolejne gole. W 51. minucie dośrodkowanie Argentyńczyka Lionela Messiego niefortunnie przeciął Urugwajczyk Lucas Olaza, pokonując własnego bramkarza. W ostatniej akcji wynik ustalił Sergi Roberto.

Barcelona awansowała na czwarte miejsce, choć rozegrała o jedno lub nawet dwa spotkania mniej niż większość rywali. Za jej plecami jest znajdująca się w podobnej sytuacji Sevilla, która także odniosła dwa zwycięstwa w dwóch meczach, ale ma gorszy bilans bramek: 4-1.

W czwartek Andaluzyjczycy pokonali Levante 1:0, zdobywając bramkę na wagę trzech punktów w doliczonym czasie. Z kolei niespodziewaną porażkę z beniaminkiem Cadiz 0:1 poniósł Athletic Bilbao. Drużyna z Kraju Basków od 48. minuty grała w przewadze liczebnej, a od 70. na boisku było więcej już nawet dwóch jej zawodników, ale nie potrafiła tego wykorzystać. Gola straciła w 57. minucie i było to samobójcze trafienie Unaia Lopeza.

W środę zwycięstwo odniósł m.in. Real Madryt, który pokonał u siebie Real Valladolid 1:0. Z siedmioma punktami "Królewscy" są na trzeciej pozycji, za Granadą i Valencią - również po siedem "oczek", przy czym wicelider rozegrał o jedno spotkanie więcej.

Piłkarze przedostatniego w tabeli SD Eibar przegrali w środę u siebie z Elche 0:1, a od 74. minuty w ekipie gospodarzy grał reprezentant Polski Damian Kądzior.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj