Dziennik Gazeta Prawana logo

Betis Sewilla zajął fotel lidera La Liga i czeka na odpowiedź Realu Madryt

3 października 2020, 23:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Thierry Correia i Alex Moreno
<p>Thierry Correia i Alex Moreno</p>/PAP/EPA
Betis Sewilla pokonał na wyjeździe Valencię 2:0 w 5. kolejce i został liderem hiszpańskiej ekstraklasy piłkarskiej. W niedzielę Andaluzyjczyków może wyprzedzić m.in. Real Madryt. Broniący tytułu "Królewscy" muszą w tym celu pokonać w Walencji Levante.

Betis ma dziewięć punktów po pięciu meczach i o jeden wyprzedza Real Sociedad i Villarreal. Real Madryt jest na czwartej pozycji z siedmioma "oczkami", ale tylko po trzech spotkaniach. Tyle samo mają Getafe (po czterech) i Valencia (po pięciu).

Za plecami tych zespołów sklasyfikowane są ekipy Barcelony i Sevilli - po sześć punktów po dwóch występach. W niedzielny wieczór te drużyny zmierzą się w bezpośrednim spotkaniu na Camp Nou.

Po udanym początku sezonu - zwycięstwie nad Granadą 6:1 - już po raz drugi z rzędu bezbramkowo zremisowali piłkarze Atletico Madryt. W środę na swoim stadionie powstrzymała ich Huesca, tym razem w stolicy - Villarreal. Gospodarze nie oddali ani jednego celnego strzału.

Do "Żółtej Łodzi Podwodnej" pretensje po sobotnim spotkaniu miał obrońca madrytczyków Stefan Savic.

"Próbowaliśmy wygrać, ale oni zamknęli nam wszystkie przestrzenie. Bronili się dobrze, nie potrafiliśmy trafić do bramki, ale zdobyliśmy kolejny punkt. Rywale bronili się cały czas, ale ludzie i tak powiedzą, że to Atletico gra defensywnie. Byliśmy dziś lepszym zespołem, z Huescą też stworzyliśmy wiele okazji" - argumentował Czarnogórzec.

Zaniepokojenia tymi wynikami nie wykazuje argentyński trener Atletico Diego Simeone.

"Drużynie nie brakuje chęci, trzeba być cierpliwym. Czasami trudno wyjaśnić, dlaczego coś się dzieje. Z taką ilością pracy, aktywności, przygotowania i determinacji w ciągu 90 minut nie potrafiliśmy stworzyć sytuacji. Wyniki nie są takie, jakbyśmy chcieli, ale nastawienie drużyny mi się podoba" - podkreślił.

Atletico ma pięć punktów i dwa zaległe spotkania. Sklasyfikowane jest na 11. pozycji.

Piątą kolejkę zainaugurował mecz Realu Valladolid z Eibar. Goście wygrali 2:1, zdobywając decydującego gola w 90. minucie. To pierwsze w tym sezonie zwycięstwo zespołu z Kraju Basków. Z jego ławki rezerwowych spotkanie oglądał Damian Kądzior.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj