Dziennik Gazeta Prawana logo

Katastrofalny błąd bramkarza Barcelony. Grające w "10" Alaves urwało punkty gigantowi

1 listopada 2020, 08:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Luis Rioja i Neto
<p>Luis Rioja i Neto</p>/PAP/EPA
Piłkarze Barcelony w 8. kolejce hiszpańskiej ekstraklasy zaledwie zremisowali na wyjeździe z Alaves 1:1, choć gospodarze od 62. minuty grali w dziesiątkę. Goście stracili gola po dużym błędzie bramkarza Neto. Liderem, po wygranej 4:1 z Huescą, jest broniący tytułu Real Madryt.

Gospodarze prowadzili z Barceloną od 31. minuty. Wówczas brazylijski bramkarza Neto źle przyjął piłkę po podaniu Gerarda Pique, co bez kłopotów wykorzystał Luis Rioja. To była rzadko spotykana, kuriozalna sytuacja...

Kto wie, jak potoczyłyby się losy tego spotkania, gdyby nie czerwona kartka (za drugą żółtą), jaką w 62. minucie został ukarany piłkarz Alaves - Jota Peleteiro.

Już kilkadziesiąt sekund później wyrównał Antoine Griezmann, ale - mimo bardzo dużej przewagi - Katalończykom nie udało się zdobyć zwycięskiej bramki.

"Jesteśmy wściekli, ponieważ bardzo chcieliśmy zdobyć te trzy punkty. Musimy dużo poprawić" - przyznał Griezmann.

Francuz nie ukrywał krytyki również pod swoim adresem.

"Mieliśmy wiele szans, ale strzeliliśmy tylko jednego gola. Marnujemy wiele okazji, ja więcej niż ktokolwiek inny. Jednak sezon wciąż jest w początkowej fazie i wiem, że będzie lepiej" - dodał.

W tabeli Barcelona, mająca dwa zaległe mecze, jest obecnie dopiero dwunasta z dorobkiem 8 punktów.

Wcześniej w sobotę Real Madryt pokonał u siebie Huescę 4:1, a pierwszy w tym sezonie ligowy występ golem uświetnił Belg Eden Hazard, po pięknym uderzeniu z dystansu.

Oprócz niego do siatki rywali trafili Francuz Karim Benzema (dwukrotnie) oraz Urugwajczyk Federico Valverde, a dla gości - David Ferreiro.

"Królewscy" z dorobkiem 16 punktów i jednym spotkaniem zaległym awansowali na pierwsze miejsce w tabeli.

Dwa punkty mniej mają dotychczasowy lider Real Sociedad San Sebastian (w niedzielę w Vigo zmierzy się z Celtą), Atletico Madryt (w sobotę wyjazdowe zwycięstwo 3:1 nad Osasuną), a także beniaminek Cadiz, który już w piątek wygrał na wyjeździe z Eibar 2:0.

Damian Kądzior (Eibar) pojawił się na boisku na ostatni kwadrans.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj