Na razie najrówniejszą formę w Serie A prezentuje Milan, który zgromadził 16 punktów, oraz... Sassuolo. Podopieczni trenera Roberto De Zerbiego w poprzedniej kolejce niespodziewanie pokonali na wyjeździe Napoli 2:0 i mają 14 pkt. W piątek mogą przynajmniej na kilkanaście godzin zająć pozycję lidera, ale muszą wygrać u siebie z Udinese.

Reklama

W sobotę Cagliari (Sebastian Walukiewicz) podejmie Sampdorię Genua (Bartosz Bereszyński), Benevento (Kamil Glik) zagra u siebie ze Spezią, a Parma - z Fiorentiną (bramkarz Bartłomiej Drągowski). Jednak wszystko co najciekawsze w tej kolejce odbędzie się w niedzielę.

Już o 12.30 w Rzymie Lazio gościć będzie turyńczyków. Szczęsny grał w środę w Lidze Mistrzów z Ferencvarosi TC Budapeszt (4:1), więc możliwe, że między słupkami stanie w ten weekend Gianluigi Buffon. Rzymianie tylko zremisowali w Champions League z Zenitem Sankt Petersburg 1:1.

Lazio na razie w Serie A zawodzi. Po sześciu kolejkach ma zaledwie 10 punktów i zajmuje 10. miejsce. W górnej części tabeli jest jednak dość ciasno, bo do zajmującego trzecią pozycję Juventusu podopieczni Simone Inzaghiego tracą tylko dwa punkty.

O 15 rozpoczną się trzy inne spotkania, a w najciekawszym z nich Atalanta podejmie Inter. W poprzednim sezonie był to mecz o wicemistrzostwo kraju, w którym górą był zespół z Mediolanu. W środku tygodnia obie ekipy poniosły porażki w Champions League: Inter przegrał z Realem Madryt 2:3, a Atalanta - z Liverpoolem 0:5.

"Nie mamy już takiej samej intensywności jak wcześniej. Musimy zmienić nasz styl gry, żeby się do tego dostosować. Tracimy zbyt wiele bramek i nie strzelamy ich już tak dużo, a na pewno nie biegamy tak wiele i tak szybko" - skomentował po spotkaniu z "The Reds" trener Atalanty Gian Piero Gasperini.

Klub z Bergamo jest na czwartej pozycji z 12 punktami, zaś Inter ma o jeden mniej i jest szósty. Znacznie gorzej wygląda sytuacja mediolańczyków w Lidze Mistrzów - na półmetku fazy grupowej zamykają tabelę grupy B, w której oprócz Realu grają także Szachtar Donieck i Borussia Moenchengladbach.

"Na dobre i na złe, to jest mój Inter. Ten zespół rozwija się w każdym aspekcie, ale niestety wyniki nas za to nie wynagradzają. Jednak z takich występów powinniśmy czerpać siłę i wiarę w siebie. Nie ma drogi na skróty, trzeba przykładać większą wagę do szczegółów" - powiedział trener Antonio Conte po porażce z Realem.

Także świetnie spisujący się dotychczas AC Milan od czwartku nie ma powodów do zadowolenia. Tego dnia niespodziewanie uległ ekipie Lille aż 0:3 w Lidze Europy, co zakończyło serię 24 spotkań bez porażki we wszystkich rozgrywkach. W niedzielę o 20.45 lider podejmie Veronę, której piłkarzem jest Paweł Dawidowicz. Goście są na siódmym miejscu z 11 punktami na koncie.

Tyle samo ma Napoli, w którym w niedzielę wystąpić może Piotr Zieliński (Arkadiusz Milik nie ma miejsca w kadrze). O godz. 18 zespół zajmujący piątą pozycję zmierzy się na wyjeździe z Bologną, której bramkarzem jest Łukasz Skorupski. Gospodarze mają tylko sześć punktów i są na 13. miejscu.