Juventus bardzo słabo rozpoczął ten sezon Serie A. Na inaugurację zremisował z Udinese 2:2, a w 2. kolejce niespodziewanie przegrał u siebie z Empoli 0:1. Przed pozostałymi rozstrzygnięciami tej kolejki "Stara Dama" jest na 14. pozycji. To drugi przypadek w ostatnim półwieczu, kiedy turyńczycy nie wygrali żadnego z trzech spotkań na początku sezonu.

Reklama

W zupełnie innych nastrojach jest ekipa Napoli, która z kompletem zwycięstw jest na czele tabeli, choć w niedzielę mogą ją wyprzedzić ekipy z Mediolanu - Inter i AC Milan - oraz rzymskie Lazio i Roma. Wszystkie mają po sześć punktów.

Luciano Spaletti jest drugim po Raulu Benitezie trenerem Napoli, który rozpoczął pracę od trzech zwycięstw.

W sobotę pierwsi bramkę zdobyli goście z Turynu - w 10. minucie na listę strzelców wpisał się Hiszpan Alvaro Morata.

Do wyrównania doszło w 57., kiedy - po błędzie Szczęsnego - do siatki trafił Matteo Politano.

W końcówce zwycięstwo gospodarzom dał senegalski obrońca Kalidou Koulibaly.

"Co zbudował Morata, zniszczyli Szczęsny i Kean" - napisała "La Gazzetta dello Sport". Według największego włoskiego dziennika sportowego Politano wykorzystał błąd polskiego bramkarza, który nie utrzymał w rękach piłki po strzale Lorenzo Insigne, Koulibaly - niefrasobliwość we własnym polu karnym napastnika, który miał zastąpić Cristiano Ronaldo.

Wieczorem dziewiąta Atalanta Bergamo (4 pkt) podejmie sklasyfikowaną tuż za nią Fiorentinę (3 pkt), której bramkarzem jest Bartłomiej Drągowski. Polak w tym sezonie rozegrał dotychczas tylko kilkanaście minut, ponieważ w 1. kolejce został ukarany czerwoną kartką.

W niedzielę Inter zagra w Genui z Sampdorią, Roma - u siebie z Sassuolo, natomiast w Mediolanie AC Milan podejmie Lazio. Tę kolejkę zakończy poniedziałkowe spotkanie Bolonii z Veroną.