Poprzednie mecze były bardzo udane dla Milika. W starciu z Angers (5:2) i FC Metz (2:1) napastnik reprezentacji Polski strzelił łącznie cztery gole, a ozdobą było jego trafienie tzw. przewrotką w drugim z tych spotkań.
Milik zapracował więc na miejsce w podstawowym składzie OM, ale on i koledzy z drużyny nie będą miło wspominać niedzielnego starcia z 15. w tabeli Clermont Foot. Rywale oddali trzy celne strzały i zwyciężyli 2:0.
Polski napastnik nie był zbyt widoczny, a goście okazali się świetnie zorganizowani w defensywie i bardzo skuteczni w kontratakach.
Gole strzelili Mohamed Bayo w 13. oraz Jim Allevinah w 84. minucie. Niektórzy fani gospodarzy opuszczali trybuny jeszcze przed końcowym gwizdkiem.
Mimo porażki Olympique Marsylia pozostał na drugim miejscu w tabeli (46 pkt), ale już tylko o jeden punkt wyprzedza zespół Nice, który wygrał u siebie z Angers 1:0.
Zdecydowanym liderem, mimo sobotniej porażki na wyjeździe z Nantes 1:3, pozostał Paris Saint-Germain - 59 pkt.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.