Dziennik Gazeta Prawana logo

Real Madryt zrobił swoje. "Królewscy" coraz bliżej tytułu

10 kwietnia 2022, 08:20
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Radość piłkarza Realu Madryt Casemiro po strzeleniu gola w meczu przeciwko Getafe
<p>Radość piłkarza Realu Madryt Casemiro po strzeleniu gola w meczu przeciwko Getafe</p>/PAP/EPA
Piłkarze Realu Madryt są coraz bliżej wywalczenia mistrzostwa Hiszpanii. W wieczornym meczu 31. kolejki pokonali u siebie Getafe 2:0 i mają 12 punktów przewagi nad wiceliderem Sevillą. Niespodziewanej porażki 0:1 na Majorce doznało broniące tytułu Atletico Madryt.

"Królewscy" przystąpili do spotkania z czternastym w tabeli Getafe w świetnych nastrojach. W minioną środę pokonali na wyjeździe - w pierwszym meczu 1/4 finału Ligi Mistrzów - broniącą trofeum Chelsea Londyn 3:1, a bohaterem był utrzymujący niesamowitą formę Karim Benzema. Doświadczony francuski napastnik popisał się kolejnym hat-trickiem.

W sobotni wieczór Benzema nie poprawił swojego dorobku na hiszpańskich boiskach, ale z 24 golami wciąż prowadzi zdecydowanie w klasyfikacji strzelców. Tym razem ciężar zdobywania bramek wzięli na siebie jego koledzy - w 38. minucie do siatki trafił Brazylijczyk Casemiro, a pół godziny później wynik ustalił Lucas Vazquez.

 - przyznał po meczu piłkarz "Królewskich" Marcelo.

Rywale nie oddali żadnego celnego strzału na bramkę gospodarzy. Kwadrans przed końcem na boisko wszedł Walijczyk Gareth Bale, dla którego to był pierwszy od ponad dwóch lat występ na Santiago Bernabeu.

Zaskakująca porażka Atletico

Real ma już 72 punkty i o dwanaście wyprzedza Sevillę. Wicelider już w piątek pokonał 16. w tabeli Granadę 4:2, choć zwycięstwo przyszło Sevilli z trudem - jeszcze do 90+3. minuty utrzymywał się remis 2:2.

Następnego dnia doszło do niespodzianki w meczu RCD Mallorca - Atletico Madryt. Gospodarze - po serii siedmiu porażek z rzędu - zwyciężyli 1:0, a gola strzelił w 68. minucie z rzutu karnego reprezentant Kosowa Vedat Muriqi. Dzięki temu wydostali się ze strefy spadkowej.

Tymczasem dla Atletico to pierwsza porażka w Primera Division po sześciu zwycięstwach z rzędu. W tabeli drużyna Diego Simeone pozostała na czwartym miejscu (57 pkt).

Trzecia Barcelona (57 pkt, dwa mecze mniej od rywali), pozostająca niepokonana w lidze od 4 grudnia, zagra w niedzielę na wyjeździe z przedostatnim Levante.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj