Dziennik Gazeta Prawana logo

Drużyna Bednarka straciła sześć goli w meczu z Chelsea

9 kwietnia 2022, 19:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Timo Werner i Jan Bednarek
<p>Timo Werner i Jan Bednarek</p>/PAP/EPA
Southampton FC, z Janem Bednarkiem w składzie, przegrał u siebie z Chelsea Londyn aż 0:6 w 32. kolejce angielskiej ekstraklasy piłkarskiej. Wynik był ustalony już na początku drugiej połowy. W niedzielę szlagier całej rundy - lider Manchester City podejmie wicelidera Liverpool.

Sobota w Premiera League rozpoczęła się od dość niespodziewanego zwycięstwa walczącego o utrzymanie Evertonu nad Manchesterem United 1:0, ale najwięcej tego dnia mówiono o wydarzeniach, do jakich doszło kilka godzin później w Southampton.

Drużyna Bednarka już w 31. minucie przegrywała z Chelsea 0:4, a w 54. było 0:6. Po dwie bramki dla przeciętnie spisujących się w ostatnich tygodniach "The Blues" zdobyli Mason Mount i Timo Werner, a po jednej Marcos Alonso i Kai Havertz.

Polski obrońca rozegrał cały mecz, a w 60. minucie został ukarany żółtą kartką.

Jak przypomniał Reuters, to już siódmy raz, kiedy Southampton FC stracił cztery lub więcej bramek w pierwszej połowie ligowego meczu pod wodzą Ralpha Hasenhuettla.

W trakcie sobotniego spotkania wśród kibiców tej drużyny pojawiły się zapewne obawy, że może powtórzyć się sytuacja z poprzednich sezonów, gdy "Święci" przegrali po 0:9 z Leicester City (25 października 2019 roku) i Manchesterem United (2 lutego 2021).

Ostatecznie aż takiej piłkarskiej klęski nie było, ale Southampton przegrał piąty z sześciu ostatnich meczów (jeden remis), licząc wszystkie rozgrywki. W tabeli jest trzynasty (36 pkt), zaś Chelsea wciąż zajmuje trzecią lokatę (62), którą prawdopodobnie utrzyma do końca sezonu, biorąc pod uwagę różnice punktowe za nią i przed nią.

Szesnasty Leeds United, z Mateuszem Klichem w składzie, pokonał w sobotę na wyjeździe przedostatni Watford FC 3:0. Polski pomocnik grał do 59. minuty. Opuścił boisko, gdy goście prowadzili 1:0.

W niedzielę szlagier całej rundy. Lider Manchester City (73 pkt) podejmie o godz. 17.30 wicelidera Liverpool (72).

Obie ekipy prezentują się w tym sezonie świetnie nie tylko na krajowym podwórku, ale również na europejskiej arenie. W Lidze Mistrzów są blisko awansu do półfinału. W pierwszych ćwierćfinałach Liverpool wygrał na wyjeździe z Benficą Lizbona 3:1, a Manchester City u siebie z Atletico Madryt 1:0.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z wiedzy ogólnej. Wykształcenie wpłynie na wynik. Mniej niż 20/30 oznacza braki w edukacji »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj