Dziennik Gazeta Prawana logo

Real mistrzostwo ma praktycznie w kieszeni. Benzema zmarnował dwa karne

20 kwietnia 2022, 23:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lucas Vazquez
<p>Lucas Vazquez</p>/PAP/EPA
Piłkarze Realu Madryt wygrali na wyjeździe z Osasuną Pampeluna 3:1 i są bliscy zapewnienia sobie 35. w historii tytułu mistrza Hiszpanii. Teoretycznie "Królewskich" wyprzedzić może jeszcze tylko Barcelona, która traci jednak do nich 18 punktów.

Goście objęli prowadzenie w 12. minucie po golu Austriaka Davida Alaby. Szybko do wyrównania doprowadził Chorwat Ante Budimir (13.), ale pod koniec pierwszej połowy na 2:1 trafił Marco Asensio (45.). Wynik ustalił w doliczonym czasie gry Lucas Vazquez (90+6.).

Real mógł wygrać ten mecz wyżej, jednak dwukrotnie rzutu karnego nie wykorzystał najlepszy strzelec ligi Francuz Karim Benzema. Oba jego uderzenia obronił bramkarz Sergio Herrera.

Ostatnio w hiszpańskiej ekstraklasie dwa karne w jednym meczu zmarnował piłkarz Espanyolu Barcelona Raul Tamudo w sezonie 2005/06.

"Królewscy" mają 78 punktów. Drugie miejsce zajmuje ich lokalny rywal Atletico, który w środę tylko zremisował u siebie bezbramkowo z walczącą o utrzymanie Granadą. Na pięć kolejek przed końcem sezonu podopieczni Argentyńczyka Diego Simeone mają 17 pkt straty do lidera i na pewno nie obronią tytułu.

Kolejne lokaty zajmują Barcelona i Sevilla - po 60 pkt, przy czym Barcelona rozegrała 31 meczów, a Sevilla - 32. Andaluzyjczycy, którzy teoretycznie mogą jeszcze zrównać się punktami z Realem, i tak go nie wyprzedzą, bo mają gorszy bilans bezpośrednich spotkań.

Następny mecz ligowy "Królewscy" rozegrają 30 kwietnia, ale wówczas tytuł mogą mieć już w kieszeni. Stanie się tak, jeśli Barcelona nie wygra przynajmniej jednego z dwóch najbliższych spotkań: w czwartek z Realem Sociedad lub w niedzielę z Rayo Vallecano.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Meksyk wygrał grupę. Czesi wracają do domu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj