Dziennik Gazeta Prawana logo

Sensacja na Camp Nou. Real Madryt już prawie pewny tytułu [WIDEO]

19 kwietnia 2022, 08:19
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Radość piłkarzy Cadiz FC z bramki strzelonej FC Barcelonie
<p>Radość piłkarzy Cadiz FC z bramki strzelonej FC Barcelonie</p>/Newspix
Piłkarze Barcelony, niepokonani w hiszpańskiej ekstraklasie od 4 grudnia, przegrali u siebie z walczącym o utrzymanie Cadiz CF 0:1 w 32. kolejce i praktycznie stracili szanse dogonienia Realu Madryt. Ekipa z Katalonii ustępuje liderowi już o 15 punktów.

Barcelona przystępowała do poniedziałkowego meczu cztery dni po niespodziewanym odpadnięciu w ćwierćfinale Ligi Europy (2:3 u siebie w rewanżu z Eintrachtem Frankfurt), ale chyba nikt na Camp Nou nie wyobrażał sobie potknięcia z 18. przed tą kolejką drużyną z Kadyksu. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że piłkarze Cadiz CF umieją grać z Barceloną - nie przegrali ze słynnym rywalem trzech ostatnich spotkań. Przed rokiem zremisowali na Camp Nou 1:1. Natomiast na własnym terenie w grudniu 2020 wygrali 2:1, a we wrześniu 2021 zremisowała 0:0.

W poniedziałkowy wieczór gospodarze ani razu nie trafili do siatki, tymczasem w 48. minucie gola dla rywali strzelił Lucas Perez.

Po raz 674. w ekipie Barcelony zagrał Sergio Busquets. Zrównał się na trzecim miejscu pod tym względem z Andresem Iniestą. Ustępują tylko słynnemu Argentyńczykowi Lionelowi Messiemu - 778 oraz obecnemu trenerowi drużyny Xaviemu Hernandezowi - 767. To pierwsza porażka Barcelony w Primera Division od 4 grudnia. "Duma Katalonii" mogła pochwalić się ostatnio siedmioma ligowymi zwycięstwami z rzędu.

 - napisała agencja AFP, nawiązując do koloru strojów rywali, którzy wydostali się ze strefy spadkowej (16. miejsce - 31 pkt). Natomiast druga w tabeli Barcelona pozostała z dorobkiem 60 pkt i jednym meczem zaległym. Do Realu podopieczni Xaviego tracą już 15 pkt, co oznacza, że walka o mistrzostwo kraju wydaje się rozstrzygnięta.

Real wrócił z dalekiej podróży

"Królewscy" zrobili ogromny krok w kierunku tytułu w niedzielę, wygrywając na wyjeździe z trzecią Sevillą 3:2, choć przegrywali już 0:2.

Zwycięską bramkę zdobyli w doliczonym czasie drugiej połowy. Dokonał tego niezawodny w obecnym sezonie Karim Benzema, zaliczając 25. trafienie ligowe. Jest zdecydowanym liderem klasyfikacji strzelców. Francuz znakomicie spisuje się też w Lidze Mistrzów - był bohaterem rywalizacji w 1/8 finału z PSG i obu ćwierćfinałowych potyczek z Chelsea Londyn.

Trzecia Sevilla i czwarte Atletico Madryt mają - podobnie jak Barcelona - 60 punktów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj