Dziennik Gazeta Prawana logo

Hernandez prawie jak Maradona. Wciąż nie znamy mistrza Włoch [WIDEO]

16 maja 2022, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Theo Hernandez
<p>Theo Hernandez</p>/PAP/EPA
Na jedną kolejkę przed zakończeniem sezonu piłkarskiej ekstraklasy Włoch wciąż nie jest znany mistrz kraju. W niedzielnych meczach zwycięstwa odniosły oba mediolańskie kluby - lider AC Milan pokonał u siebie Atalantę Bergamo 2:0, a wicelider Inter wygrał na wyjeździe z Cagliari 3:1.

Milan mógł już w niedzielę zostać mistrzem Włoch i sięgnąć po 19. tytuł w historii klubu, a pierwszy od 2011 roku. Musiał jednak wygrać u siebie z Atalantą i liczyć na potknięcie Interu.

Lider spełnił swój warunek - pokonał ekipę z Bergamo 2:0 po golach Rafaela Leao i Theo Hernandeza, który popisał się fantastycznym rajdem przypominającym ten Diego Maradony z meczu z Anglią.

Niedzielne zwycięstwo Milanu było piątym ligowym z rzędu. Łącznie pozostaje niepokonany w Serie A od 15 meczów.

- powiedział trener Milanu Stefano Pioli.

Jego zespół nie jest jeszcze pewny tytułu, ponieważ Inter, podbudowany niedawnym zdobyciem Pucharu Włoch, również wygrał - 3:1 na wyjeździe z walczącym o utrzymanie Cagliari.

Dwa gole dla gości strzelił Lautaro Martinez. Rezerwowym obrońcą Cagliari był Sebastian Walukiewicz.

W tabeli Milan ma 83 pkt, a Inter - 81. W ostatniej kolejce lider zagra na wyjeździe z Sassuolo, zaś wicelider u siebie z Sampdorią Genua.

Trzecie miejsce na pewno zajmie Napoli (76). W niedzielę pokonało u siebie Genoę 3:0.

W ekipie gospodarzy od 73. minuty grał Piotr Zieliński, a wśród gości Aleksander Buksa był poza kadrą meczową.

Porażka sprawiła, że przedostatnia Genoa nie ma już szans utrzymania, podobnie jak ostatnia Venezia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKucharski: W święta u Lewandowskiego przy stole musi być wojna polsko-polska »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj