Dziennik Gazeta Prawana logo

Rzeźba Erlinga Haalanda odsłonięta w jego rodzinnym miasteczku

12 sierpnia 2022, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Erling Haaland
<p>Erling Haaland</p>/Newspix
Wykonana z drewna rzeźba przedstawiająca norweskiego napastnika Manchester City Erlinga Haalanda została w czwartek odsłonięta w centrum Bryne, rodzinnego miasteczka piłkarza, który w tej miejscowości uwieczniony został wcześniej na dwóch muralach.

Ustawiono ją w środku centralnego ronda 12-tysięcznej miejscowości. Wykonał ją lokalny artysta Kjetil Barane specjalizujący się w drewnie. Używając piły mechanicznej wyciosał rzeźbę z jednego bloku drewna. Waży 700 kilogramów i ma ponad trzy metry wysokości nie licząc cokołu. Piłkarz uwieczniony został w stroju Manchester City.

Rzeźba zagrożeniem dla ruchu drogowego

Wcześniej, przed rokiem artysta uwiecznił w ten sposób króla Haralda V, który jest ze swojego wizerunku bardzo zadowolony.

- powiedział Barane lokalnej gazecie „Jaeren”.

Inne zdanie ma policja, która uważa że lokalizacja jest niefortunna, ponieważ fotografowanie przez kierowców, a będą to robić wszyscy, jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu drogowego i poprosiła o jak najszybszą zmianę jej lokalizacji.

Syn ojca piłkarza

Haaland jest synem Alfa Inge Haalanda, byłego reprezentanta Norwegii pochodzącego ze Stavanger, lecz wychowanego i mieszkającego w oddalonym o 25 kilometrów Bryne.

Ojciec grał m.in. w Nottingham Forrest, Leeds i Manchester City oraz w reprezentacji kraju w latach 1994-2001. Erling urodził się w Leeds, lecz rodzice wrócili do Bryne po zakończeniu gry ojca w Premier League, kiedy miał trzy lata. Ojciec i syn zaczynali swoje kariery w lokalnym klubie Bryne FK.

- powiedział Barane.

Dodał, że rzeźba zostanie wystawiona na aukcję, a dochód z jej sprzedaży będzie przekazany na cele charytatywne.

Objawienie norweskiego futbolu

22-letni Erling Braut Haaland jest objawieniem norweskiego futbolu. Jest wychowankiem miejscowego Bryne FK. Później grał w Molde FK skąd przeszedł do Red Bull Salzburg, a następnie do Borussii Dortmund.

Grał tam w latach 2000-2022 i nazywany był drugą po Robercie Lewandowskim z Bayernu Monachium „maszyną do strzelania bramek”. W niemieckim klubie strzelił ich 62 w 67 meczach. W reprezentacji Norwegii w 21 meczach strzelili 21 bramek.

Zbigniew Kuczyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz dla tych, co żyli w PRL. 93 proc. nie zaliczy 8/10. Pytanie numer 9 da ci popalić »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj