Dziennik Gazeta Prawana logo

“Recital” Lewandowskiego! Hiszpańskie media komplementują Polaka

29 sierpnia 2022, 12:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Robert Lewandowski
<p>Robert Lewandowski</p>/PAP/EPA
Hiszpańscy komentatorzy po niedzielnej wygranej FC Barcelony 4:0 z Realem Valladolid twierdzą zgodnie, że wysokie zwycięstwo to przede wszystkim zasługa Roberta Lewandowskiego, który zdobywając dwa gole pozwolił “rozwinąć skrzydła” katalońskiej ekipie.

Dzienniki “Marca” i “Mundo Deportivo” opisując w superlatywach “recital” Roberta Lewandowskiego zauważają, że z czterema golami Polak przewodzi już klasyfikacji najlepszego strzelca La Liga. Wskazują, że podobną liczbę goli ma również Borja Iglesias z Betisu Sewilla.

“Mundo Deportivo” nazywa Lewandowskiego “Latającym Polakiem”, przypominając, że w niedzielnym występie wygrywał on liczne pojedynki główkowe z rywalami, a jego pierwszy gol w meczu padł również ze strzału oddanego z powietrza.

Katalońska gazeta nazywając przybycie “Lewego” na Camp Nou “wspaniałym transferem” przypomina, że podobnego gola FC Barcelona zdobyła w 1973 r. przeciwko Atletico Madryt, a jego autorem był legendarny holenderski pomocnik Johan Cruyff.

Także dziennik “Sport” odnotowuje, że dwie zdobyte przez Lewandowskiego bramki były wysokiej klasy - pierwsza z wyskoku wyciągniętą do przodu nogą, druga – piętą.

Kataloński dziennik zauważył, że popis strzelecki Polaka miał miejsce na wypełnionym 83 tys. widzów Camp Nou, na którym nie zabrakło również członków rodziny Lewandowskiego.

Hiszpańskie media w poniedziałek opisują też dramat klubowego kolegi Polaka, Pierre'a-Emericka Aubameyanga, który został zaatakowany w swoim domu przez czterech nieznanych sprawców. Gaboński napastnik został pobity i okradziony w swojej wilii przez uzbrojonych agresorów.

Gazeta “La Razon” zauważa, że aglomeracja Barcelony staje się coraz bardziej niebezpieczna, nawet dla gwiazd futbolu. Przypomina, że 18 sierpnia ofiarą złodzieja padł również Robert Lewandowski, któremu pod bramą centrum treningowego skradziono wartościowy zegarek. Ostatecznie, jak odnotował dziennik, policja odzyskała własność polskiego gracza.

Marcin Zatyka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj