Dziennik.pl logo

Aubameyang nie boi się klątwy koszulki z numerem 9 w Chelsea Londyn

2 września 2022, 17:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pierre-Emerick Aubameyang
<p>Pierre-Emerick Aubameyang</p>/Newspix
Piłkarz Pierre-Emerick Aubameyang nie boi się rzekomej klątwy koszulki z numerem 9 w Chelsea Londyn. Menedżer Thomas Tuchel powiedział w piątek, że przewiduje wniesienie dużej świeżości do drużyny przez Gabończyka.

"The Blues" zakontraktowali napastnika z Barcelony w czwartek w ostatnim dniu okienka transferowego. 33-latek powrócił do angielskiej ekstraklasy po siedmiu miesiącach. Wcześniej Aubameyang reprezentował barwy Arsenalu Londyn. Gaboński piłkarz, za którego londyński klub zapłacił 12 milionów euro, podpisał dwuletni kontrakt.

Aubameyang będzie najnowszym numerem 9 w klubie, zastępując Romelu Lukaku, który wrócił do Interu Mediolan po słabym sezonie na Stamford Bridge. Kilku napastników, którzy nosili koszulkę z "dziewiątką" - Fernando Torres, Radamel Falcao i Alvaro Morata - nie pozostawili pozytywnych emocji dla kibiców, natomiast trener drużyny ma zaufanie do Aubameyanga.

- powiedział Tuchel.

Tuchel, który wcześniej trenował z Aubameyanga w Borussii Dortmund powiedział, że nie ma obaw co do dyscypliny 33-latka.

- zauważył niemiecki trener, dodając, że "Auba" nie może trenować do przyszłego tygodnia z powodu kontuzji szczęki, której doznał podczas napadu w Barcelonie.

Aubameyang do niedawna był klubowym kolegą Roberta Lewandowskiego w klubie z Katalonii. Od momentu przejścia Polaka do ligi hiszpańskiej Gabończyk był zawodnikiem rezerwowym.

W najbliższej kolejce ligi angielskiej Chelsea zmierzy się z West Hamem, gdzie bramkarzem jest były reprezentant Polski Łukasz Fabiański.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNie żyje Franco Baresi. Słynny włoski piłkarz miał 66 lat »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj