Dziennik Gazeta Prawana logo

Z powodu Erlinga Haalanda w Norwegii zabrakło... drogich zegarków

23 października 2022, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Erling Haaland
<p>Erling Haaland</p>/PAP/EPA
Norweski napastnik Manchesteru City Erling Haaland jest w swoim kraju absolutnym celebrytą. Niestety stał się też utrapieniem finansowym rodziców, którzy nie dają rady z kupowaniem drogich zegarków, które piłkarz co chwilę prezentuje w mediach społecznościowych.

Odchodząc z Borussii Dortmund sprezentował w maju wszystkim piłkarzom rolexy, w sumie 33 sztuki w cenie 13-15 tysięcy euro, a innym członkom ekipy, m.in. masażystom, fizjoterapeutom i kucharzom, tańsze omegi po 5-7 tysięcy.

Rodziny składają się na zakup rolexa

Wiadomość ta sprawiła, że norweska młodzież natychmiast chciała mieć takie zegarki, które stały się głównym prezentem w maju podczas uroczystości maturalnych. Teraz zbliżają się święta Bożego Narodzenia i jak informują media, całe rodziny składają się na zakup rolexa, omegi lub tańszego ale luksusowego zegarka dla synów, wnuków i prawnuków. Firmy je sprzedające zawiadomiły, że już ich zabrakło.

- wyjaśnił na antenie kanału telewizji publicznej NRK Halvor Bjerke, szef największej w kraju sieci sklepów z zegarkami.

Nawet dziewczynki chcą być Haalandem

Wenche Lian, właścicielka sklepu w Trondheim powiedziała NRK, że codziennie otrzymuje około stu telefonów z pytaniem o luksusowy zegarek, głównie rolex. - podkreśliła.

zauważył Bjerke.

- dodał.

Mecze Haalanda w drużynie narodowej spowodowały, że wszyscy norwescy chłopcy chcą mieć koszulki z numerem 9 i nazwiskiem piłkarza na plecach. Rozprowadzane są przez norweską federację piłkarską NFF i kosztują 110 euro.

- skomentował Lars Olav Karlsen, prezes klubu kibiców reprezentacji.

Wyjaśnił, że w dzisiejszej Norwegii istnieją tak duże różnice społeczne i dobrze sytuowani rodzice kupują swoim dzieciom wszystko, czego te sobie zażyczą, lecz biedniejszych na to nie stać. - powiedział Karlsen NRK.

Na antenie stacji zwrócił się z apelem do NFF, aby obniżono cenę.

Koszulek zabrakło już w sierpniu

Dyrektor handlowy NFF Runar Pahr Andresen odpowiedział: "kupujcie od razy większe, aby starczyły na 2-3 lata".

Drugą wymarzoną koszulka jest niebieska Manchesteru City, również z numerem 9, lecz tych zabrakło już w sierpniu.

- powiedział NRK Andre Gullord, właściciel sklepu sportowego w Bergen.

Zbigniew Kuczyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMistrzyni French Open odpadła z Wimbledonu. Krejcikova odesłała Andriejewą do domu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj