Dziennik Gazeta Prawana logo

Asysty Zielińskiego i Zalewskiego, kontuzja Milika, katastrofa Juventusu [WIDEO]

30 stycznia 2023, 07:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
SSC Napoli - AS Roma
Victor Osimhen (z prawej)/PAP/EPA
Zespół Napoli, którego piłkarzami są Piotr Zieliński i Bartosz Bereszyński, po wygranej 2:1 z Romą Nicoli Zalewskiego umocnił się na prowadzeniu w tabeli włoskiej ekstraklasy. Gospodarze walczą o trzecie w historii, a pierwsze od 1990 roku mistrzostwo kraju.

Zwycięstwo nad Romą jest już 17. w sezonie ekipy trenera Luciaco Spallettiego, a za drużynami Serie A dopiero 20 kolejek. Napoli z dorobkiem 53 punktów zdecydowanie prowadzi w tabeli, nad drugim Interem Mediolan jego przewaga wynosi 13. Dalej jest tercet z 38 "oczkami" - Lazio Rzym, Atalanta Bergamo i broniący tytułu, ale pogrążony w kryzysie Milan.

Mecz lidera z Romą rozpoczął się dzień wcześniej. Zatroszczył się o to portugalski szkoleniowiec stołecznej ekipy Jose Mourinho, który już pogratulował rywalowi tytułu.

Napoli zdobyło już tytuł. Zasłużenie, więc gratuluję. Roma oczywiście nie zejdzie rywalom z drogi, ale to nie zmienia faktu, że mają już oni scudetto - zaznaczył trener stołecznej drużyny, który słynie z podobnych "gierek".

Roma, z Nikolą Zalewskim w podstawowym składzie, wysoko zawiesiła poprzeczkę liderowi, ale nie wywiezie z Neapolu żadnego punktu.

Prowadzenie miejscowym dał Victor Osimhen w 17. minucie. To 14. gol nigeryjskiego napastnika w sezonie, czym już wyrównał osiągnięcie z poprzednich rozgrywek. 

Do remisu w 75. minucie doprowadził Stephan El Shaarawy, który wykorzystał podanie reprezentanta Polski.

11 minut później w rolach głównych wystąpili Zieliński i Argentyńczyk Giovanni Simeone, który po zagraniu Polaka zdobył bramkę na wagę wygranej gospodarzy.

Zalewski zaliczył cały mecz, Zieliński grał do drugiej minuty doliczonego czasu, a Bereszyński pozostał w rezerwie.

Nowy wicelider Inter w sobotę wygrał na wyjeździe z pozostającym bez zwycięstwa i zamykającym tabelę Cremonese 2:1. Oba gole dla gości uzyskał argentyński mistrz świata Lautaro Martinez, który w tym sezonie uzbierał już 11 trafień.

Kłopoty mają będące niedawno w ścisłej czołówce Milan i Juventus.

Broniący tytułu "Rossoneri" ulegli Sassuolo 2:5. To ich szóste spotkanie, łącznie z pucharowymi, bez wygranej.

Jesteśmy rozczarowani, ale nie załamani. Walczymy, ale musimy odnaleźć się w tej sytuacji, wiele rzeczy wymaga poprawy - przyznał trener Milanu Stefano Pioli.

Według włoskich mediów, jego pozycja jest coraz słabsza i nie można wykluczyć, że władze klubu, by ratować sezon, zdecydują się na zmianę szkoleniowca.

Nie oszukujmy się. W tym sezonie naszym mistrzostwem będzie zagwarantowanie sobie udziału w Lidze Mistrzów - ocenił opiekun mistrzów, którzy spadli na szóste miejsce, pierwsze poza Champions League.

Okazją do rehabilitacji i poprawy nastrojów dla piłkarzy Milanu będą zaplanowane na 5 lutego derby z Interem.

Musimy odpowiednio zareagować. Derby to świetna okazja na przerwanie złej serii - dodał Pioli.

W tarapatach jest też Juventus. Wszystko zaczęło się od porażki ligowej z Napoli (1:5) i kary odjęcia 15 punktów za nieprawidłowości finansowo-księgowe, m.in. przy transferach. To zepchnęło "Starą Damę" do drugiej połowy tabeli i popsuło nastroje w zespole. Skutkiem tego jest m.in. niedzielne 0:2 przed własną publicznością z Monzą.

Wojciecha Szczęsnego w bramce gospodarzy w pierwszej połowie pokonali Patrick Ciurria i Portugalczyk Dany Mota.

W zmianie niekorzystnego rezultatu nie pomógł też wprowadzony do gry w 58. minucie Arkadiusz Milik. Polski napastnik nie dokończył jednak meczu, gdyż w 80. minucie doznał kontuzji mięśniowej. Gospodarze musieli sobie radzić w "10", gdyż już wcześniej trener Massimiliano Allegri wykorzystał wszystkie pięć zmian.

Totalna katastrofa “Juve”. Przegrywa z Monzą i jest niżej w tabeli niż beniaminek - napisała tuż po końcowym gwizdku "La Gazzetta dello Sport" po pierwszej w sezonie porażce turyńczyków na własnym stadionie.

Wpadliśmy w jakąś spiralę i musimy się z niej jak najszybciej wydostać. Do tej pory byliśmy niepokonani u siebie. Monza to nie jest zły zespół, ale dziś mocno ułatwiliśmy rywalom zadanie - ocenił Allegri.

Juventus z dorobkiem 23 pkt jest dopiero 13., a Monza ma dwa więcej i plasuje się na 11. pozycji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŚwiątek najcenniejszą kobietą sportu. Pajor i Lewandowska daleko w tyle »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj